Wczoraj zmarł mężczyzna, który dziesięć dni wcześnie podpalił się pod Pałacem Kultury.
54-letni Piotr S. 19 października oblał się łatwopalną substancją i podpalił. Wcześniej rozrzucił ulotki z manifestem politycznym krytycznym wobec Prawa i Sprawiedliwości.

Mężczyzna został ugaszony, ale poparzeniu uległo 60 procent jego ciała, po dziesięciu dniach w szpitalu zmarł.

Sprawę skomentował na swoim Twitterze jezuita Grzegorz Kramer,
– Panie Piotrze S. mam nadzieję, że w Nim znalazłeś to, o co tak walczyłeś. Dziękuję za odwagę. R. i. P. – napisał jezuita.

Wpis jezuity został ostro skrytykowany. Kramer usunął wpis.

Zobacz też:  ABW złapało rosyjskiego agenta wpływu