Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił grzywnę nałożoną przez Komisję Weryfikacyjną na Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Chodzi o pierwszą grzywnę w wysokości trzech tysięcy złotych, jaką nałożyła Komisja na prezydent Warszawy za niestawienie się na posiedzeniu.

Sąd uchylił zaskarżone postanowienie, stwierdzając w uzasadnieniu, że w ustawie o komisji “brak jest przepisu, który pozwalałby ukarać grzywną organ reprezentujący stronę lub piastuna organu”.
Podkreślono, że stroną w sprawie komisji jest miasto stołeczne Warszawa, a nie Prezydent miasta stołecznego Warszawy ani tym bardziej piastun tego organu – Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Sąd postanowił też, że komisja ma zwrócić Hannie Gronkiewicz-Waltz 580 zł kosztów postępowania sądowego. Wyrok jest nieprawomocny. Stronom przysługuje skarga kasacyjna do
Naczelnego Sądu Administracyjnego.

– Sąd uznał, że Hanna Gronkiewicz-Waltz ma obowiązek stawiać się na komisji weryfikacyjnej. Jedyny niesmak pozostaje, bo sąd powiedział, że grzywny mają płacić z budżetu wszyscy mieszkańcy, a nie Hanna Gronkiewicz-Waltz. Od tej części złożymy skargę kasacyjną do NSA – powiedział przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej Partyk Jaki.

Stwierdził, że cieszy się, że sąd uznał, że komisja ma prawo nakładać grzywny oraz że miasto jest stroną w sprawie.

Zobacz też:  UMCS dyskryminuje mężczyzn