Szef MON mówił wczoraj w Telewizji Republika o Aneksie do Raportu o likwidacji WSI.

Ujawnił, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego poprosiła Kancelarię Prezydenta o udostępnienie aneksu w celu jego uzupełnienia. Kancelaria Prezydenta nie odpowiedziała.

“Gazeta Polska” w dzisiejszym numerze ujawnia dokument wysłany przez szefa SKW do Kancelarii Prezydenta. Pismo nosi datę 3 czerwca 2017 r. Jak pisze autorka artykułu Dorota Kania, nie jest to pierwsze pismo w tej sprawie. Pierwsze dokumenty w tej sprawie SKW wysyłało już w grudniu 2015 roku.

Szef SKW Piotr Bączek powiedział „Gazecie Polskiej”, że jego wniosek wynika z przepisów ustawy. Zgodnie z przepisami “to szef SKW jest dysponentem materiałów do komisji weryfikacyjnej, a także dysponentem wszelkiej dokumentacji, w tym także aneksu”. Bączek uważa, że dokument ten powinien zostać ujawniony.

Szefowi SKW odpowiedział dziś w RMF FM rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński:

– W sprawie aneksu WSI prezydent Andrzej Duda na razie podtrzymuje decyzję śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który nie zdecydował się na ujawnienie aneksu. Natomiast wypadałoby, żeby szef SKW troszeczkę miarkował się w słowach.

Piotr Bączek wskazywał, że w kancelarii Lecha Kaczyńskiego trwały prace nad dostosowaniem aneksu do wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Między innymi przeprowadzano anonimizację danych osobowych osób trzecich, które nie były żołnierzami, funkcjonariuszami lub źródłami informacji służb. Publikacja aneksu miała nastąpić w 2010 r., jednak prace zostały przerwane przez katastrofę smoleńską.

Antoni Macierewicz wyjaśniał wczoraj w TV Republika:
– Jeżeli Kancelaria Prezydenta zdecydowała się nie publikować raportu, to oczywiście ma obowiązek zwrócić go do SKW, jeżeli jest to niezbędne do opublikowania następnego uzupełnienia.
(…) SKW, chcąc uzupełnić bądź stworzyć nowy aneks, powinna otrzymać wszystkie dokumenty. (…) Aneks powinien zostać opublikowany i wtedy służba ma do niego dostęp, a jeżeli nie dochodzi do publikacji, a służbie jest to niezbędne do realizacji zadań ustawowych – czyli do publikacji następnego uzupełnienia lub przygotowania kolejnego aneksu – to oczywiście służbie ten dokument należy przekazać.

Zobacz też:  Atak nożownika w Stalowej Woli