Politycy PiS złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawskich urzędników miejskich. Chodzi o sprawę willi, w której mieszkał Wojciech Jaruzelski.

Politycy uważają, że doszło do nieprawidłowości przy przekształcaniu użytkowania wieczystego we własność.

W 1971 roku przedstawiciele Skarbu Państwa wydali decyzję odmawiającą przedwojennej właścicielce, pani Przedpełskiej, ustanowienia prawa użytkowania wieczystego gruntu przy ul. Ikara 5. W 1979 druga decyzja ustanowiła użytkowanie wieczyste tej nieruchomości na rzecz małżeństwa Jaruzelskich.

W 1998 roku Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło nieważność decyzji z roku 1971.
Dwa lata później Kolegium wydało decyzję zawieszającą postępowanie w tej sprawie. Pomimo niezakończonego postępowania Zarząd Dzielnicy Mokotów w 2012 roku przekształcił prawo użytkowania wieczystego w prawo własności.

– Zarząd dzielnicy czy urzędnicy uznali, że prawo wieczyste można przekształcić na własność, mimo zawieszonego postępowania – tłumaczył radny PiS Jacek Ozdoba. Radny uważa, że zaniedbanie było celowe.

Za przekształcenie własności ustalono opłatę w wysokości ponad 614 tysięcy złotych, po czym udzielono Jaruzelskiemu 93-procentowej bonifikaty. Ostatecznie Jaruzelski za przekształcenie zapłacił niewiele ponad 40 tysięcy, obniżka wyniosła ponad pół miliona złotych.

Patryk Jaki powiedział tygodnikowi „Do Rzeczy”, że w trybie pilnym poprosił o dokumenty w sprawie tej willi i stwierdził, że prawdopodobnie Komisja Weryfikacyjna zajmie się tą sprawą.

Zobacz też:  Współpracownik prezydenta badany przez prokuraturę