Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz wystąpił wczoraj w programie „W punkt” w Telewizji Republika. Rozmowa dotyczyła rosyjsko-białoruskich manewrów Zapad ’17.

– Na pewno Rosja przygotowuje się do działań obejmujących całą flankę wschodnią NATO, ze szczególnym uwzględnieniem ataku na Litwę, Polskę i Ukrainę, a także rozszerza działania na Morze Śródziemne z pomocą okrętów podwodnych – stwierdził szef MON.

Podkreślił, że Rosja nie posiada obecnie sił pozwalających na skuteczne zaatakowanie NATO, ale próbuje wywrzeć wrażenie na niedoświadczonych politykach.

Minister Macierewicz zaznaczył, że militarnym celem rosyjskich ćwiczeń jest zgranie systemu dowódczego, by realnie móc w przyszłości zaatakować. Podkreślił, że trzeba wziąć pod uwagę całą obecną sytuację na świecie.

– Nie można patrzeć na całą tę sytuację wyłącznie w perspektywie wschodniej flanki NATO. Koniecznie trzeba widzieć pełną synchronizację, a taka naprawdę jest, z działaniami, które podejmuje Korea Północna wobec Stanów Zjednoczonych, wobec Korei Południowej i wobec Japonii. Najkrócej rzecz biorąc bym to sformułował tak: warunkami geopolitycznymi, które byłyby niezbędne z punktu widzenia zagrożenia atakiem rosyjskim jest rozpoczęcie otwartego wojennego konfliktu na Dalekim Wschodzie. Wtedy mogą powstać warunki geopolityczne, które naprawdę byłyby groźne. Należy patrzeć na obecną sytuację jako na sytuację, w której Rosja, Chiny, Korea Północna, Białoruś stanowią jeden blok, który należy wspólnie analizować – opisał sytuację Macierewicz.

W tym tygodniu szef polskiego ministerstwa obrony narodowej ma spotkać się z amerykańskim sekretarzem obrony Jamesem Mattisem. Poruszone mają być tematy nowej doktryny obronnej Stanów Zjednoczonych, bezpieczeństwa Polski i całej flanki wschodniej NATO oraz kontraktów, jakie Polska chce zawrzeć z Ameryką.

Zobacz też:  Polscy urzędnicy narażają bezpieczeństwo państwa