Kaczyński: Nie trzeba ujawniać Aneksu WSI

0
642

Jak podaje „Gazeta Polska” Jarosław Kaczyński już tydzień temu w Spale powiedział, że najlepiej będzie, jeśli Aneks do Raportu o likwidacji WSI nie zostanie opublikowany.

Ja należę do nielicznych ludzi, którzy czytali Aneks. Naprawdę lepiej będzie, jeśli nie zostanie opublikowany. To jest moje głębokie przeświadczenie […] Nie dlatego, że tam są jakieś interesujące nazwiska. Z innych powodów. Mój brat nie podejmował takich decyzji pochopnie. Ja tę decyzję popierałem i popieram – mówił cytowany przez „Gazetę Polską” Jarosław Kaczyński.

W piątek rzecznik prasowy prezydenta Andrzeja Dudy, Krzysztof Łapiński poinformował, że w sprawie odtajnienia Aneksu prezes PIS zgadza się z prezydentem. Podczas spotkania w Belwederze Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński wypracowali wspólne stanowisko.

Taki obrót spraw przewidywał pastor Paweł Chojecki w programach “Kowalski & Chojecki NA ŻYWO”. PIS przegrał dobrą zmianę, zamiast „wywrócić okrągły stół”, dążył do ewolucyjnych zmian, a jak pokazuje historia: z komunistami nie powinno się współpracować ich powinno się ujawniać.

Dziś Marian Kowalski i pastor Chojecki skomentowali wypowiedzi prezesa PiS.

Jarosław Kaczyński nam mówi, że jesteśmy za głupi, aby zapoznać się z tym raportem. On się zapoznał i to wystarczy. Jarosławie nie wystarczy! Jeśli mamy być wolnym narodem, wolnych Polaków, to nie wystarczy! – apeluje pastor Paweł Chojecki i zwraca uwagę, że prezydent odmawiając odtajnienia Aneksu łamie ustawę z 2006 r.

Wspólnikami tego przestępstwa są zarówno prezydent Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński. W jakim trybie Jarosław Kaczyński czytał ten ściśle tajny dokument? – pyta pastor Chojecki.

Według pastora decyzja prezesa PIS jest spowodowana brakiem wiary w Polaków, brakiem woli walki. Prezes nie wierzy, że ten układ uda się kiedykolwiek pokonać.

Prezes jest „przeczołgiwany” przez prezydenta i za każdym razem dostaje w dupę – dodaje P. Chojecki

Zobacz też:  USA ostro wobec Rosji

Podkreśla, że „komunikat klęski” jaki wygłosił Jarosław Kaczyński w Spale jest wymierzony w Antoniego Macierewicza, który zapowiedział publikację Aneksu. Macierewicz jest twarzą tej walki i prezes Kaczyński staje w jawnej opozycji wobec ministra obrony.

Jak przypomina pastor Chojecki – publicysta Aleksander Ścios na swoim blogu przewiduje, że minister Macierewicz niebawem będzie odwołany.

Marian Kowalski uważa, że jest jeszcze nadzieja, że Antoni Macierewicz zostanie na stanowisku.

– Ważne, że Antoni Macierewicz jest ministrem obrony narodowej, czyli ma za sobą armię, jakość o wiele bardziej rozpoznawalną niż zwykłe zaplecze zwolenników Jarosława Kaczyńskiego. Prezes nie może partii dyscyplinować, ani tak naprawdę nie zna stanu jej ducha. To, co się mówi o Macierewiczu, że odwoływał…, ale kogoś też awansował, kogoś też powołał, stworzył obronę terytorialną, wojska hakerskie. To jest człowiek, który ma ludzi za sobą, którzy zawdzięczają mu możliwość służby Polsce. I to jest rzecz ważna. To jest struktura, która podlega rozkazom, tam „fanaberia” nie wchodzi w grę. Myślę, że Antoni Macierewicz zdaje sobie sprawę, czym dysponuje. I to jest policzalne.

Jak podkreślali obaj komentatorzy to właśnie Antoni Macierewicz jest obecnie reprezentantem Polski w rozmowach z prezydentem Donaldem Trumpem, ma bezpośrednie relacje z rządem USA i cieszy się największym zaufaniem Stanów Zjednoczonych.

Marian Kowalski zaznaczył, że mimo, iż Macierewicz przegrał batalię o Aneks, to działania osób i organizacji, o których ten Aneks mówi, można neutralizować w inny sposób.

Cały program poniżej: