Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego stwierdziła, że Dmitrij K. działał na szkodę polskich interesów i kontaktował się z rosyjskimi służbami specjalnymi.
Dmitrij K. przedstawiał się jako naukowiec. Wyszukiwał osoby sprzyjające Rosji i proponował im współpracę naukową, wyjazdy na konferencje i możliwość publikacji w rosyjskich czasopismach naukowych. Pozyskanym współpracownikom udzielał też instrukcji, co należy mówić, aby było to korzystne dla Moskwy.

Stanisław Żaryn, rzecznik koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, mówił o sprawie TVP Info

– Z ustaleń ABW wynikało, że jest to człowiek zaangażowany w inicjowanie i prowadzenie elementów tzw. wojny hybrydowej przeciwko naszemu krajowi. Z ustaleń ABW wynika również, że mężczyzna utrzymywał aktywne kontakty ze służbami wywiadowczymi Federacji Rosyjskiej […] Mężczyzna korzystał w Polsce z pewnej przykrywki, jaką dawała mu współpraca z Rosyjskim Instytutem Studiów Strategicznych w Moskwie. Prezentował siebie jako badacz, naukowiec; dzięki temu pozyskiwał szereg kontaktów w środowiskach naukowców i dziennikarzy.

Zobacz też:  Ultimatum Dudy dla Macierewicza