Prokuratorzy chcą jechać do Smoleńska, aby sprawdzić, w jakim stanie jest wrak prezydenckiego tupolewa i w jakim stopniu może stanowić dowód w badaniu katastrofy. Zamierzają sfotografować i zinwentaryzować szczątki samolotu. Obecnie prokuratura przygotowuje wniosek w tej sprawie. Wkrótce ma on zostać wysłany. Czynione są ostatnie ustalenia dotyczące szczegółów wniosku.

Wyjazd zależy od odpowiedzi Rosjan na wniosek. Słowa rosyjskich polityków nie pozwalają jednak spodziewać się w tej sprawie pozytywnej dla Polski decyzji.

W zeszłym tygodniu ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew powiedział, że „dopóki trwa śledztwo, wszelkie dowody muszą znajdować się w rozporządzeniu rosyjskich śledczych”. Ambasador powiedział, że strona rosyjska tak długo będzie prowadzić swoje dochodzenie, jak długo będą się pojawiać wątpliwości w polskim śledztwie.
Zobacz też:  Zakończyły się Igrzyska Olimpijskie w Rio