Prokuratura w Lublinie oskarżyła ośmiu członków gangu działającego na terenie całej Polski o nielegalny handel bronią i amunicją oraz narkotykami.

51-letni Marcin L., który kilkanaście lat temu był funkcjonariuszem Centralnego Biura Śledczego Policji zbudował sieć dostawców narkotyków, broni i amunicji oraz materiałów wybuchowych. Został oskarżony o kierowanie grupą przestępczą.
Grupa została rozpracowana przez funkcjonariuszy lubelskiego zarządu CBŚP i Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie. Oskarżonym grozi do 15 lat więzienia.

Marcin L. Po raz pierwszy trafił do aresztu w 2001 r. Podejrzewano wtedy, że działając w CBŚP, współpracował z przestępcami. Po trzech miesiącach wyszedł na wolność. Wkróce przeszedł na emeryturę. W 2005 roku wykorzystał lukę w mafijnym środowisku powstałą po rozbiciu kilku lubelskich grup przestępczych i zajął się sciąganiem haraczy od domów publicznych w Lublinie. Został zatrzymany w 2006 roku, proces się przeciągał i były policjant tymczasowo opuścił areszt. Nawiązał współpracę z gangiem mokotowskim. W listopadzie zeszłgo roku wpadł w zasadzkę CBŚP w Warszawie wraz z Januszem P. ps „Jacek”, który był rezydentem gangu mokotowskiego na Lublin.

Zobacz też:  Referendum we Włoszech. Rząd ustąpi.