Ambasador Palestyny w Watykanie Issa Kassissieh zaapelował o umacnianie dialogu Watykanu ze światem arabskim.

Komentując nadchodzącą wizytę papieża Franciszka do Maroka, ambasador stwierdził, że w obliczu polityki Stanów Zjednoczonych wobec Jerozolimy stosunki Watykanu ze światem arabskim są ważniejsze niż kiedykolwiek.

Wspólnie możemy podkreślić przesłanie miłości i tolerancji naszych religii – stwierdził Kassissieh i dodał, że dialog będzie znakiem jedności w imię trwałego i sprawiedliwego pokoju.

Ten pokój musi pochodzić z Jerozolimy – powiedział palestyński dyplomata.

Sprawę tę skomentował Michał Fałek, prezes Ruchu 11 Listopada, w programie „Idź Pod Prąd Na Żywo”:

Pamiętajmy, że jeszcze kiedy trwała kampania wyborcza w Stanach Zjednoczonych, papież Franciszek uznawał, że Trump nie jest chrześcijaninem. […] Widać było, że milsze byłoby mu zwycięstwo lewaczki Hillary Clinton. Franciszek też jest przecież lewakiem i komunistą. Dlatego Ameryka pod wodzą Trumpa jest wrogiem – według papieża jest wrogiem chrześcijaństwa, a naprawdę wrogiem lewactwa i katolicyzmu. W rzeczywistości jest to kraj, który dba o wartości chrześcijańskie. Mamy tu pomieszanie pojęć, gdyż Franciszek jawi się jako przywódca chrześcijański, a tak naprawdę z prawdziwym chrześcijaństwem nie ma nic wspólnego.

Ciekawe jest ostatnie zdanie o tym, że ten pokój musi pochodzić z Jerozolimy. Pokazuje to, że być może ten pakt pokojowy będzie miał już coś wspólnego z wydarzeniami opisanymi w Apokalipsie św. Jana, gdzie występuje religia wszechświatowa. A Franciszek ostatnio bardzo mocno się angażuje w budowę takiej religii. Umizgi do islamu są właśnie w tym trendzie.