W niedzielę dwudziestu mężczyzn którzy okupowali posterunek policji w stolicy Armenii, Erywaniu, poddało się.

Opozycjoniści zajęli komisariat w zeszłą niedzielę. W walce zginął jeden policjant.

Napastnicy wzięli zakładników. Domagali się ustąpienia prezydenta Armenii i wypuszczenia opozycjonisty Żirajra Sefiljana, który został aresztowany za nielegalne posiadanie broni oraz planowanie ataków na budynki państwowe. W trakcie oblężenia tysiące ludzi gromadziło się w okolicy demonstrując poparcie dla opozycjonistów. Dochodziło do starć z policją. Dziesiatki osób zostało rannych.

W poniedziałek prezydent Armenii zapewnił, że zostanie przeprowadzone obiektywne śledztwo i otwarty proces oskarżonych.

 

 

Zobacz też:  Skandal w niemieckiej policji