Przywódca katolików wygłosił w ostatnim czasie dwa przemówienia, w których przedstawił fałszywą wizję chrześcijaństwa.

W świątecznym wystąpieniu „Urbi et orbi” papież stwierdził, że wszyscy ludzie są dziećmi Bożymi. Promował wizję braterstwa ludzi wszelkich religii.

Papież Franciszek mówił:

Jakie jest uniwersalne przesłanie Świąt Bożego Narodzenia? Takie, że Bóg jest dobrym Ojcem i że wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami. Ta prawda jest fundamentem chrześcijańskiej wizji człowieczeństwa.

Przywódca katolików złożył życzenia:

Moje życzenia na szczęśliwe Święta są życzeniami „braterstwa”. Braterstwa między jednostkami z każdego narodu i kultury. Braterstwa między ludźmi o różnych ideach, ale zdolnych do szacunku i słuchania siebie nawzajem. Braterstwa między ludźmi różnych religii.

Biblia przedstawia zupełnie inną wizję tego, kto jest dzieckiem Bożym.

Ewangelia Jana mówi: Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego. (Jan 1:12)

Franciszek lansował także fałszywą wizję zbawienia:

– Syn Boży mówi nam, że zbawienie przychodzi przez miłość, akceptację i szacunek dla tej naszej biednej ludzkości, którą wszyscy dzielimy we wspaniałej różnorodności ras, języków i kultur.

Biblia mówi, że człowiek otrzymuje zbawienie nie w wyniku miłości do ludzkości, ale w wyniku wiary w Jezusa.

Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny – czytamy w Ewangelii Jana (3:16).

Kolejne kłamstwa lansował papież na Nowy Rok. W kazaniu wygłoszonym 1 stycznia powiedział m.in.:

– Bóg wierzy w ludzkość, w której wyróżnia się jako pierwsza i niezrównana Jego Matka, oraz:

– Bóg nie obył się bez Matki: tym bardziej my Jej potrzebujemy. Dał nam Ją sam Jezus i to nie w chwili obojętnej, ale z krzyża: „Oto Matka twoja!”  – powiedział do ucznia, do każdego ucznia. Matka Boża nie jest sprawą opcji: musi być przyjęta w życiu.

Pastor Paweł Chojecki skomentował:

– To jest oczywiście zakłamywanie rzeczywistości! To jest fałsz. Okazuje się, że rzeczywistość… On tak mówi, bo katolicy nie znają Biblii. Jeśli by sobie przeczytać opis biblijny, to wszyscy uczniowie spieprzyli. Został tylko Jan. I do niego [Jezus] mówi: zajmij się moja matką. Bo kobieta w tamtych czasach bez mężczyzny, brata, ojca, praktycznie lądowała pod mostem. Nie było ZUSu, nie było KRUSu, nie było żadnych domów pomocy itd. Musiała mieć kogoś, kto się nią zaopiekuje. Ona już wtedy uwierzyła w Jezusa, czyli została wyrzucona z domu, jak wielu chrześcijan dzisiaj w Polsce. Dlatego Jezus, konając na krzyżu, powiedział do tego jedynego ucznia, który tam został: zaopiekuj się moją matką. Teraz to twoja matka.

A zobaczcie, jak papież z tego robi, że to jest matka całej ludzkości, teraz wszyscy ludzie są braćmi. To jest to, co komuniści zrobili za pomocą Jana Pawła II i Wałęsy z narodem polskim. On sobie, mówię o Bolku, w klapę przywalił Matkę Boską i juz wszyscy mówią: Jaki to dobry Polak!

To tak jak dzisiaj towarzysze Dworczyk i inni mówią, że szmata europejska to są gwiazdy maryjne i że to jest katolicki projekt. No i katolicy macie do Unii iść, nie gadać.