Nieznani napastnicy przeprowadzili zamach terrorystyczny w Sinkiangu, niespokojnym regionie na zachodzie Chin, zabijając dwie osoby – podały chińskie media państwowe. Wszyscy trzej napastnicy zostali zastrzeleni przez policję. Władze regionu poinformowały o tym zdarzeniu w krótkim komunikacie.

Do incydentu doszło wczoraj przed godz. 17.00 czasu miejscowego (ok. godz. 10.00 czasu polskiego) w okręgu Karakax na południu Sinkiangu. Według komunikatu „bandyci” wjechali na podwórze kompleksu należącego do Komunistycznej Partii Chin i zdetonowali „urządzenie wybuchowe”.

Oficjalna chińska agencja prasowa Xinhua podała później za Ministerstwem Bezpieczeństwa Państwowego, że wszyscy trzej napastnicy zostali zastrzeleni, ale wcześniej zdążyli zabić ochroniarza i urzędnika oraz ranić trzy osoby. Agencja określiła incydent jako „zamach terrorystyczny” i dodała, że sprawcy byli uzbrojeni w noże.

W Sinkiangu regularnie dochodzi do konfliktów między stanowiącymi większość w tym regionie wyznającymi islam Ujgurami, a ludnością napływową, należącą do chińskiej grupy etnicznej Han. Ujgurzy twierdzą, że są dyskryminowani przez władze i skarżą się na prześladowania kulturalne i religijne. Pekin od lat zarzuca ugrupowaniom ujgurskim dążenia separatystyczne i terroryzm.

Zobacz też:  W PE odbędzie się dziś głosowanie ws. rezolucji o rosyjskiej propagandzie