Niemiecki nadawca publiczny Deutschlandfunk zaatakował ministra obrony narodowej Polski Antoniego Macierewicza. Korespondent rozgłośni Florian Kellermann pisze m.in. o  o 30 generałach i 250 pułkownikach, którzy opuścili wojsko w ciągu ostatniego półtora roku. Przywołuje słowa Sławomira Skrzypczaka, który porównuje działania polskiego ministra do działań prezydenta Turcji Recepa Erdogana.

Drugim rozmówcą niemieckiego propagandzisty jest Krzysztof Boruc, który przekonuje, że działania Antoniego Macierewicza mają pomóc obcym służbom. Szczególnie wywiadowi rosyjskiemu.

Niemiecki agitator twierdzi, że w polskim wojsku panuje chaos, a minister obrony jest najmniej lubianym politykiem rządowym. Wspomina też o Bartłomieju Misiewiczu, nazywając go „politycznym synem Macierewicza”.

Zobacz też:  Obama podsłuchiwał Trumpa?