Pastor Gottfried Martens alarmuje, że niemiecki rząd odrzuca prawie wszystkie wnioski o azyl od chrześcijan. Uchodźcy chrześcijańscy mogą zwiększyć swoje szanse tylko wtedy, jeśli udowodnią, że są chrześcijanami od wielu lat oraz że byli prześladowani w swoich krajach ze względu na religię. Jeśli uchodźca nie dostarczy dowodów, zwykle jest deportowany do kraju, z którego przybył.

Znamienne, że w przypadku muzułmanów nie ma takiej procedury.

Problemem jest też to, że w sądach wielu tłumaczy jest muzułmanami, którzy mogą celowo fałszować zeznania uchodźców chrześcijańskich.

Niemiecki pastor zwrócił także uwagę na ciągłe prześladowania chrześcijan żyjących w niemieckich ośrodkach dla uchodźców.
– Wielu z nich doświadczyło brutalnych ataków ze strony muzułmańskich mieszkańców – powiedział.

Zobacz też:  Litwa zakazała stosowania kar cielesnych wobec dzieci