Rosja i Białoruś nie porozumiały się w sprawie dostaw gazy i ropy oraz zadłużenia Białorusi wobec Rosji. Wczoraj premierzy obu krajów prowadzili negocjacje w tych sprawach. Jak oświadczył rosyjski minister energetyki Aleksandr Nowak „Niestety nie udało się rozwiązać konfliktu”.

Obwinił o to Białoruś, podkreślając, że nie chce ona gotowa spłacić długu z tytułu dostaw gazu, który sięga 700 tysięcy dolarów.

Mińsk kwestionuje cenę gazu zapisaną w kontrakcie argumentując że ceny tego surowca znacznie spadły na rynkach. Rosja w odpowiedzi zmniejszyła dostawy ropy na Białoruś. Do konfliktu o gaz Rosja dołożyła decyzję o przywróceniu kontroli granicznych na granicy z Białorusią pomimo obowiązującej od 200 roku unii celnej. Doszło do tego, po tym jak rząd w Mińsku pozwolił na pobyt w kraju bez wizy dla obywateli obywateli USA i Brazylii i niektórych państw UE.

W poniedziałek prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka ma się spotkać w Petersburgu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem aby omówić stosunki dwustronne.

Zobacz też:  "Za czynami radykalnych islamistów kryją się działania Moskwy"