Premier komunistycznych Chin Li Keqiang odwiedził Australię. Przed wizytą  mówiono, że  ma ona służyć włączeniu Australii w chiński plan gospodarczego podboju świata, zwany Nowym Jedwabnym Szlakiem.
Rząd Australii powiedział jednak jasno, że nie podpisze porozumienia o włączeniu rządowego programu rozwoju inwestycji w północnej Australii do planów Jedwabnego Szlaku.
Jak pisze na swoim blogu Hanna Shen – Chiny są bardzo rozczarowane i zarzucają Australii  “ideologiczne uprzedzenie”.

Podpisano natomiast wstępne porozumienie między firmami z obu krajów o budowie portu i kolei obsługujących kopalnię żelaza w Pilbara w Australii.

Australijczycy pomimo pewnych napięć na linii Canberra-Waszyngton wybierają trwanie przy Stanach Zjednoczonych. Minister Spraw Zagranicznych Julie Bishop zaapelowała niedawno do Amerykanów o większą obecność w regionie Azji, by “zapewnić pokój i stabilność”. Australia krytykuje Chiny za loty nad spornymi wyspami na Morzu Południowochińskim.

Premier Li Keqiang ostrzegł Australię, by nie opowiadała się po żadnej ze stron w konflikcie USA-Chiny, bo może to prowadzić do sytuacji z czasów Zimnej Wojny.
Zobacz też:  Świadectwa zmienionego życia - chrzest na III Zjeździe Chrześcijan czerwiec 2017