Wczoraj we wschodniej części Morza Czarnego rozpoczęto wspólne manewry Ukrainy i krajów NATO – Sea Shield-17. Bierze w nich udział 16 okrętów, 10 samolotów i 2 800 żołnierzy z Bułgarii, Grecji, Hiszpanii, Kanady, Rumunii, Turcji i Stanów Zjednoczonych.

Na ćwiczenia NATO szybko zareagowała Rosja.
Decyzją Sztabu Generalnego i dowódcy Południowego Okrętu Wojskowego podjęto wszelkie działania dotyczące kontrolowania wpłynięcia tej grupy i jej działań na Morzu Czarnym – mówił rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu. – Widzimy i kontrolujemy obecnie wszystko, co tamsię dzieje – zapewnił.

Zobacz też:  Kowalski & Chojecki komentują 16.11.2016