Dyrekcja niemieckiego Gimnazjum im. Johannesa Raua w Wuppertalu zabroniła uczniom „ostentacyjnie się modlić”, co oburzyło mieszkających w Niemczech muzułmanów. Do prokuratora trafił pozew przeciwko władzom szkoły. Zarzuca się im łamanie konstytucji, która gwarantuje wolność religijną.

Nauczyciele zaobserwowali, że coraz więcej uczniów wyznania muzułmańskiego zbiera się w duże grupy, aby wspólnie odprawiać islamskie modły, które rada pedagogiczna nazwała „ostentacyjnymi” i groźnymi. Dyrektor uznał zachowanie muzułmańskich uczniów za prowokacyjne i  wydał oficjalny zakaz takiego postępowania.

Ismail Tipi, niemiecki politolog tureckiego pochodzenia, członek współrządzącej CDU, jest zdania, że zachowanie muzułmańskich uczniów jest pewną formą celowej prowokacji. „Zachowanie młodocianych muzułmanów, moim zdaniem, mogło być inspirowane przez skrajne organizacje islamskie działające w Niemczech. To mógł być wypuszczony przez nich balon testujący zachowanie w takich sytuacjach dyrekcji niemieckiej szkoły” – napisał Tipi.
Zobacz też:  Zamachy na kościoły w Egipcie