W marcu deputowana partii Republikanów do Izby Reprezentantów stanu Pensylwania Stephanie Borowicz rozpoczęła posiedzenie Izby modlitwą do Jezusa Chrystusa. Jej niespełna dwuminutowa modlitwa “głęboko obraziła” muzułmanów.

Borowicz, chrześcijanka i żona pastora, wspomniała imię Jezusa 13 razy przed ceremonią zaprzysiężenia Movity Johnson-Harrell, reprezentantki partii Demokratów, która jest pierwszą kobietą wyznającą islam w Izbie Reprezentantów.

Stephanie Borowicz nie tylko chwaliła Jezusa jako jedyną nadzieję, Króla królów i Pana panów, który przyszedł na ziemię, umarł i zmartwychwstał trzeciego dnia, i dziękowała Chrystusowi za możliwość reprezentowania Go, ale również wspominała chrześcijańskie korzenie Ameryki i Ojców Założycieli i błagała Go o wybaczenie za to, że Amerykanie się od Niego odwrócili. Modliła się również za politycznych przywódców, między innymi za prezydenta Donalda Trumpa. “Panie, dziękuję Ci, że wyraźnie wspiera on Izrael!”, mówiła, po czym prosiła o pokój dla Izraela i przezwyciężenie zła dobrem. Borowicz zakończyła modlitwę “w potężnym imieniu Jezusa, na które klęknie każde kolano i wszelki język wyzna, że Jezus jest Panem”.

Jej modlitwa spotkała się z burzą medialną i wielką krytyką ze strony Demokratów, jak i muzułmańskiej części publiczności przybyłej na zaprzysiężenie. Jej częste przywoływanie imienia Jezusa nazwali oni “niestosownym, islamofobicznym, ksenofobicznym i dyskryminującym”. Demokrata Tom Wolf, członek kościoła metodystów, powiedział, że był “przerażony” wezwaniem Stephanie Borowicz i przeprosił Movitę Johnson-Harrell w imieniu wszystkich mieszkańców Pensylwanii. Kiedy jednak muzułmanin, Deputowany Jason Dawkins, rozpoczął posiedzenie dzień później czytaniem z Koranu, jego wezwanie modlitewne zostało uczczone oklaskami i nie zostało potępione przez Demokratów lub media głównego nurtu.

Jednak republikańska część widowni wsparła Borowicz: “Myślę, że kroczyła śladami naszych przodków, którzy modliliby się w podobny sposób”, przyznał Republikanin Daryl Metcalf, dodając, że prawdziwą obrazą w tej sytuacji jest zarzucanie jej islamofobii.

Stephanie Borowicz nie zamierza przepraszać za swoją modlitwę i odrzuca wszelkie zarzuty islamofobii. W części odniesienia do tej sytuacji powiedziała: “Jeśli ustawodawca, który jest chrześcijaninem, nie może stać w walnym zgromadzeniu […] i modlić się do Jezusa bez drwin, to już nie jesteśmy wolni. Już czas, aby chrześcijanie i inni ludzie wstali i zaczęli mówić otwarcie. Już za długo milczeliśmy”.

Przed posiedzeniami w Izbie Reprezentantów to deputowani prowadzą modlitwę rozpoczynającą, ponieważ w ubiegłym roku sąd federalny orzekł, że modlitwa przez osobę duchowną godzi w prawa ateistów, agnostyków i humanistów.

Yvette Sara Malczewska–Höfler