Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza zaostrzyć sankcje za ubój zwierząt bez zachowania odpowiednich wymogów formalnych, np. zgłoszenia zamiaru uboju w odpowiednim czasie właściwemu lekarzowi weterynarii.

Rolnik, który nie dopełni tego obowiązku, może się liczyć z pozbawieniem wolności do lat 3, karą finansową do 100 tys. zł i zakazem prowadzenia działalności rolniczej. Przeciwna zaostrzeniu kar jest Krajowa Rada Izb Rolniczych, według której obecne przepisy są wystarczające, a rolnikom wystarczy kampania informacyjna i edukacja w zakresie praw zwierząt.

Zastanawia nas, czy ministerstwo właściwie zinterpretowało oczekiwania społeczne, aby zająć się świniami, które były przywiązane do koryta za poprzednich rządów. Wygląda na to, że ministerstwo pomyliło i rodzaj świń i to, co należy z nimi zrobić.

Zobacz też:  Caritas ściąga do Polski imigrantów