Robert Biedroń, piastujący stanowisko prezydenta Słupska, przegrał proces z firmą, nadzorującą budowę słupskiego aquaparku. Biedroń zarzucił firmie niedopełnienie obowiązków i wprowadzenie na budowę niewykwalifikowanych pracowników, co okazało się nieprawdą.

Miasto przegrało już proces w obu instancjach, koszty wyniosły ponad 100 tys. zł. Dodatkowo mogą dojść jeszcze odszkodowania dla pokrzywdzonej firmy za straty wizerunkowe.

Jak widać, przekonanie pana Biedronia, że jego medialna aktywność i obnoszenie się ze swoim homoseksualizmem przełożą się na dobre zarządzanie miastem, nie ma pokrycia w rzeczywistości.

Dodatkowo można zaobserwować tak zwany efekt Biedronia. Ludzie, zamiast wprowadzać się do Słupska, jak to wieszczyły lewackie media, zachwycające się wyborem homoseksualisty na prezydenta, opuszczają miasto. W ostatnim roku miasto straciło 5% swoich mieszkańców.

Zobacz też:  Kolejne prowokacje na Ukrainie