Marine Le Pen spotkała się w Moskwie z Władimirem Putinem. Podczas wizyty  potwierdziła swoje poparcie dla prezydenta Rosji.
Kandydatka Frontu Narodowego we francuskich wyborach prezydenckich powiedziała, że nie widzi powodów, które usprawiedliwiałyby obecny wrogi stosunek władz francuskich do Federacji Rosyjskiej. Stwierdziła też, że na Ukrainie nie ma żadnych wojsk rosyjskich.

Zobacz też:  Franciszek udzielił księżom możliwość zdejmowania ekskomuniki związanej z popełnieniem aborcji