Ludobójstwo w Buczy pokazuje: Nie można iść na kompromis z Putinem! Ukraińska dziennikarka w IPP

Udostępnij
Przeczytasz tekst w ok. 2 min.

„Nie wyobrażałam sobie, że takie barbarzyństwo może się wydarzyć w XXI wieku” – mówiła ukraińska dziennikarka Olena Golikova o ludobójstwie w Buczy i innych rosyjskich zbrodniach na ludności Ukrainy. Jak podkreśliła w wywiadzie dla Telewizji Idź Pod Prąd, Zachód nie może iść na kompromis ze zbrodniarzami wojennymi i dla własnego dobra powinien wspierać Ukrainę, bo jest ona „tarczą pomiędzy światem cywilizowanym a Federacją Rosyjską”. Rozmawiała red. Kornelia Chojecka.

ZOBACZ CAŁY PROGRAM IPP TV NA ŻYWO:

Kilkaset zamordowanych osób znaleziono na ulicach podkijowskiego miasta Bucza po wypędzeniu rosyjskich okupantów. Wśród ofiar są kobiety i dzieci. Wielu mieszkańców zostało zabitych strzałami w tył głowy. Niektórzy mieli związane z tyłu ręce.

„Pierwszą reakcją był szok. Mogłam sobie wyobrazić pewne okrutne rzeczy, ale nie wyobrażałam sobie, że takie barbarzyństwo, takie bestialstwo może się wydarzyć w XXI wieku” – mówiła dziś Olena Golikova, ukraińska dziennikarka, która uciekła do Polski z Charkowa.

„W pewnym sensie te zbrodnie, które są dokonywane teraz przez Rosjan w Ukrainie, są nawet gorsze niż zachowania Niemców, hitlerowców podczas II wojny światowej. Osoby cywilne, dzieci, kobiety, osoby starsze, które zostały zamordowane, zastrzelone tylko dlatego, że wyszli na ulicę, kiedy Rosjanie wchodzili do Buczy czy do Irpienia. To jest bestialstwo, to jest zachowanie hordy, niechrześcijańskie i nieludzkie. Byłam jeszcze bardziej zszokowana, kiedy się dowiedziałam, że – według informacji szefa wywiadu brytyjskiego Richarda Moora – plany Putina, jeśli chodzi o inwazję, zakładały dokonanie masowych egzekucji ludności ukraińskiej. Ponadto według informacji Michaiła Podolaka, doradcy kancelarii prezydenta Ukrainy, wygląda na to, że co do mobilnych krematoriów, które zaobserwowano razem z wojskami rosyjskimi, możliwe, że celem obecności tych jednostek było spalanie ciał nie rosyjskich żołnierzy, ale ciał ludności cywilnej” – komentowała dziennikarka. Jak podkreśliła:

„Wydarzenia w Buczy pokazują, że nie można iść na kompromis z Putinem, nie można iść na kompromis ze zbrodniarzami wojennymi. Liczymy na to, że wszystkie państwa Zachodu podejmą zdecydowane kroki. Teraz Ukraina jest tarczą pomiędzy światem cywilizowanym a Federacją Rosyjską. Dlatego cały świat powinien wspierać Ukrainę z całych sił, żeby uchronić ten świat przed rozpowszechnianiem się rosyjskiego faszyzmu”.

Golikova relacjonowała też, że wielu zwykłych Rosjan popiera rosyjską inwazję i chciałoby, żeby ich armia zaatakowała także Polskę:

„Mnóstwo zwykłych Rosjan naprawdę wierzy, że w Ukrainie panuje faszyzm, że rosyjska armia ma kogoś wyzwalać. Oni masowo wspierają Putina, wspierają działania wojska rosyjskiego, a co więcej, niektórzy z nich nawet mówią o tym, że Ukrainę trzeba zrównać z ziemią i iść dalej, w tym do Polski”.

„Chciałabym wyrazić wdzięczność wobec Polski, która naprawdę pokazała, że jest prawdziwym przyjacielem Ukrainy, a Polacy i Ukraińcy są bliscy sobie, na Polaków zawsze można liczyć” – powiedziała dziennikarka.

CAŁY WYWIAD: