Kreml ma więzi z różnymi partiami w Europie Zachodniej: zarówno z lewa, jak i prawa –  mówi Dominique Reynié, francuski politolog, dyrektor Instytutu na rzecz Innowacji Politycznej Reynié udzielił wywiadu portalowi wpolityce.pl. Omawia w nim nadchodzące wybory prezydenckie i parlamentarne we Francji i zwraca uwagę na zaangażowanie Rosji.
– Wiemy, że Rosja pomogła Marine Le Pen w finansowaniu jej kampanii prezydenckiej. Kreml ma więzi z rożnymi eurosceptycznymi partiami w Europie Zachodniej, zarówno tymi sytuowanymi po lewej, jak i po prawej stronie spektrum politycznego. Kilka tygodni temu putinowska „Jedna Rosja” podpisała w Moskwie umowę o współpracy z Wolnościową Partią Austrii (FPÖ). To nie jest zresztą żadną tajemnicą. Obie strony ogłosiły to oficjalnie. Rosja ma więc interes w tym, by Le Pen te wybory wygrała
 – opisuje sytuację politolog. Reynié wątpi jednak w bezpośrednią ingerencję Rosji w proces wyborczy we Francji. Uważa,

Zobacz też:  Minister Antoni Macierewicz odpowiada na zarzuty PO