Na ulicach Jezus prezentowany z komunistycznymi symbolami np. sierpem i młotem, czy Karolem Marksem, a w szkołach dzieci zapraszane na „imprezę z seks-zabawkami”. Czy Austria oszalała?

Tak wyglądały Święta Bożego Narodzenia w Austrii. Można zastanawiać się, czy problem pojawiający się na ulicach to tylko kwestia symboliki, czy jest w tym coś więcej. Komunizm wylewający się na austriackie ulice nie jest przypadkiem. Prezentowane zdjęcia pochodzą ze środowisk studenckich w Linzu. Część z nich została stworzona przez studentów, i jest przez nich promowana na spotkaniach. Czy problem dotyczy tylko kształcenia na studiach, gdzie uczelnie toleruje hasła komunistyczne, czy sięga głębiej?

„Edukacja” seksualna dzieci
W listopadzie Telewizja Idź Pod Prąd alarmowała, że organizacja propagująca chrześcijańską etykę seksualną została wyrzucona z austriackich szkół. Okazuje się, że przypadek “TeenSTAR” nie jest wyjątkiem. W 2017 roku rząd sformowały partie: Austriacka Partia Ludowa ÖVP (uważana za chadecką) i Wolnościowa Partia Austrii FPÖ (uważana za prawicowo-nacjonalistyczną). Konserwatywna część społeczeństwa, która wybrała te partie, miała nadzieję na odejście od lewicowych ideologii. Czas pokazał, że wyborcy byli w błędzie.

Jak podaje niemiecki dziennik katolicki “Die Tagespost”, austriacki rząd wspiera organizacje deprawujące dzieci w szkołach, np. „Verein Amazone Bregenz”, która zaprasza nieletnich na „imprezę z seks-zabawkami”, czy „Verein Selbstbewusst”, która promuje „wczesnodziecięcą masturbację” służącą „pełnemu pożądania przeżywaniu cielesności”, a także wpaja nieletnim „równowartościową akceptację wszystkich form życia i miłości”.

Według wytycznych austriackiego ministerstwa edukacji w ramach pedagogiki seksualnej – edukacja seksualna rozpoczyna się od samego początku obecności ucznia w szkole. Nauczycielom nakazane jest rozwijanie odpowiedniej postawy wśród uczniów – m.in. pełnego poszanowania “wobec rozmaitych form seksualności i tożsamości”. Resort edukacji nie daje pedagogom żadnych wytycznych, mówiących o zachęcaniu do budowania rodziny, małżeństwa, czy posiadania dzieci. Nie ma w nich też piętnowania patologii typu pedofilii.

Jakby tego było mało, austriacki Trybunał Konstytucyjny zatwierdził wprowadzenie od 2019 roku legalnych “małżeństw” homoseksualnych.

Wiemy już, że PiS jest partią prounijną i nie kryje się z tym faktem. Podąża za przepisami wprowadzanymi w krajach zachodniej Europy. Co czeka Polskę w niedalekiej przyszłości…?

Materiał powstał przy współpracy z Yvette Sarą Malczewską–Höfler

z Klubu Idź Pod Prąd Linz