Na konferencji „Geopolityka a chrześcijaństwo” zorganizowanej przez Kościół Chrześcijan Baptystów w RP jego szef, pastor dr Mateusz Wichary, wraz z dr. Jackiem Bartosiakiem, prochińskim lobbystą, lansowali propagandę komunistycznych Chin – zbrodniczego państwa, które prześladuje swoich obywateli i walczy z chrześcijaństwem.

Konferencja odbyła się 13 kwietnia w Warszawie. Pastor Wichary w swoim wystąpieniu wygłosił kuriozalne tezy o komunistycznych Chinach i Nowym Jedwabnym Szlaku:

„(…) to nie jest przypadek, że w Chinach nawracają się miliony osób na chrześcijaństwo. (…) Jak patrzymy teraz znowu na ten Nowy Jedwabny Szlak, to na pewno uważam, że to pomoże chrześcijanom, na 100%, bo będą pewnie jakimiś pracownikami chińskimi, będą jakimiś dyplomatami chińskimi. Bóg ma w tym plan i to nie jest przypadek, że Chińczycy mają takie, a nie inne egoistyczne pragnienia. Bóg tego używa na swój sposób i myślę, że faktycznie to wpłynie na rozwój chrześcijaństwa”.

Na rewelacje pastora Wicharego, odpowiedziała w Idź Pod Prąd TV red. Hanna Shen, korespondentka IPP na Tajwanie, która od lat śledzi politykę komunistycznych Chin:

„To jest ogromny wstyd i rzeczywiście wielkie zwycięstwo komunistów chińskich. W momencie kiedy są ogromne represje wobec chrześcijan w tym kraju, to w Polsce w kościele baptystów opowiada się o tym, jaki to wspaniały jest Nowy Jedwabny Szlak dla chrześcijan, jakie dobroci niesie”.

Red. Shen dodała, że mówienie o tym, że NJS jest dla Chińczyków błogosławieństwem, to zwykłe kłamstwa:

„Intencja tych wypowiedzi była taka, że Nowy Jedwabny Szlak pomoże Chińczykom, że dzięki niemu otworzą się na świat (…), że to pomoże i chrześcijanom chińskim, i nam. W odpowiedzi na to wystarczy posłuchać przeciętnych Chińczyków, którzy coraz mocniej zadają pytanie, dlaczego władze wydają miliardy na jakieś inwestycje za granicą, podczas gdy edukacja w Chinach leży (jest wiele miejsc, w których nie ma normalnych salek szkolnych, dzieci nadal uczą się na ziemi, a podręcznik jest jeden na kilku uczniów), służba zdrowia w Chinach leży (to jest taka służba zdrowia, gdzie za wszystko się płaci, ludzie często śpią przed szpitalem, żeby się w ogóle dostać do lekarza – nawet w Pekinie). Chińczycy sami zaczynają zadawać pytanie, dlaczego wydajemy pieniądze w innych krajach, skoro nie służą nam, a nawet tym krajom, bo popadają one w ogromne długi, nie mogą się rozwijać, muszą podnosić podatki. Dlatego mówienie, że Nowy Jedwabny Szlak jest w czymkolwiek pomocny Chińczykom czy chrześcijanom, jest jednym wielkim kłamstwem. Ten człowiek ma „dr” przed swoim nazwiskiem, a opowiada takie bajki”.

Również pastor Paweł Chojecki z Kościoła Nowego Przymierza w Lublinie skomentował w IPP TV wypowiedzi Wicharego:

„(…) to zdanie towarzysza doktora pastora Wicharego mówiące, żeby budować Jedwabny Szlak, ponieważ w Chinach jest dużo chrześcijan i chrześcijaństwo się rozwija, to tak jakby powiedzieć: współpracujmy z III Rzeszą, ponieważ rozwija się tam ruch oporu… Przecież chrześcijanie w Chinach są w ogromnym konflikcie z komunistyczną władzą. Są prześladowani, są mordowani. A Wichary mówi: współpracujmy z Hitlerem, z ich oprawcą”.

„Pastor Wichary zaczął to spotkanie, mówiąc, a dokładniej – powtarzając po mnie – kilka prawd dotyczących Boga i geopolityki. Następnie powiedział, w tym samym wykładzie, w odstępie kilkudziesięciu minut, że my, chrześcijanie, nie angażujemy się w politykę. Po czym na koniec dodał – budujmy Jedwabny Szlak… dla ewangelizacji Chin. Czy widzicie, drodzy baptyści, jak robi z was jełopów?“

Mateusz Wichary, który z tak pozytywnym nastawieniem wypowiadał się o komunistycznych Chinach – mimo że łamane są tam prawa człowieka i funkcjonują obozy koncentracyjne – jednocześnie deprecjonował najbardziej chrześcijański kraj na świecie, czyli Stany Zjednoczone oraz de facto administrację Donalda Trumpa:

„Też bałbym się chyba zrównywać Amerykę z siłą dobra. To po prostu jest zbyt daleko idące uproszczenie. Oczywiście dużo dobra wynika z tego, czy wynikało w historii, że Ameryka była jakąś siłą wiodącą. Ale też patrząc na pewne zmiany dzisiaj w Stanach Zjednoczonych, ja bym nie był taki przekonany, że to jest właśnie ta siła. Już mówiąc teraz jako chrześcijanin – ja bym się bał stawiać teraz taką tezę, że Bóg chce teraz dalej błogosławić Ameryce. Skąd ja to wiem? Nie wiem. Może chce, a może nie chce, a może chce kogoś innego użyć do swoich planów. My jako kościół chrześcijan baptystów nie współpracujemy ani z jednymi, ani z drugimi. Jeśli zaś chodzi o perspektywę polityczną, to ja nie będę się wypowiadał, to nie moja dziedzina”.

W dyskusji po wykładzie Wichary twierdził, że Prezydent Trump nie jest chrześcijaninem.

„Pastor Wichary bardzo dużo miejsca poświęcił zwalczaniu nauki, że Stany Zjednoczone są ostoją chrześcijaństwa, są państwem chrześcijańskim. Nawet zanegował chrześcijaństwo samego Trumpa, podobnie jak katolicki papież, Franciszek” – skomentował zachowanie Wicharego pastor Chojecki. Przypomnijmy, papież Franciszek podczas kampanii prezydenckiej w USA również rozgłaszał, że Donald Trump nie jest dobrym chrześcijaninem.

W tej komunistycznej narracji chodzi o to, żeby stworzyć przekonanie, że rzeczywiście mamy do czynienia z nowym ładem. To znaczy: jest imperium, które upada, i mamy imperium, które wschodzi, które przejmie za chwilę pieczę nad światem. I tym upadającym, które na pewno upadnie, mają być Stany Zjednoczone. Tym zaś, które wschodzi i za chwilę przejmie władzę, są Chiny. Prawda jest zupełnie inna. Chiny to kolos na glinianych nogach. Gospodarka chińska (nawet ekonomiści chińscy to mówią), jeśli się rozwija w tempie 2%, to już jest dobrze” – dodała red. Hanna Shen.

Podczas konferencji zarówno pastor dr Mateusz Wichary, jak i dr Jacek Bartosiak podkreślali, jak ważny jest balans między dobrem i złem. Dr Bartosiak twierdził, że w życiu musi być balans i harmonia i że tę harmonię gwarantują komunistyczne Chiny (sic!). Jego wypowiedź skomentowała red. Shen:

„Ciekawostką pokazującą, jak bardzo Chińczycy potrzebują harmonii, jest określenie, którego używają: ktoś został zharmonizowany. Oznacza ono sytuację, w której ktoś zostaje aresztowany za to, że opublikował coś w Internecie, albo gdy zamyka się jego konto w Internecie”.

Pastor Paweł Chojecki powiedział, co o stosunku do zła mówi nauka Jezusa Chrystusa:

„Chrześcijanie są powołani do zwyciężania zła. Mamy zwyciężyć zło, a nie być z nim w jakiejś równowadze czy pokoju”.

Red. Hanna Shen i pastor Paweł Chojecki wspomnieli też o wydarzeniach w Hongkongu pod kontrolą Chin, gdzie komuniści kneblują usta wolnym ludziom i zamykają ich w więzieniach. Pastor Chojecki wspomniał jednego z przywódców wolnościowych protestów, pastora Chu Yiu-ming’a, który jest w tej chwili za to sądzony. W świetle jego postawy jeszcze bardziej widać rozmiar zdrady pastora Wicharego:

„Ten chiński 75-letni już pastor jest inspiracją i dumą. Pokazał, że pomimo tak strasznych okoliczności, w samym jądrze ciemności można z podniesionym czołem stać wiernie przy Chrystusie. Bóg dał mu na tym procesie okazję jasnego świadectwa o nawróceniu się do Jezusa Chrystusa. Dzięki temu prawda o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa i o tym, jakie to ma znaczenie dla każdego człowieka, dotarła do setek tysięcy, jeśli nie miliona ludzi w Hongkongu.
Ten pastor zrobił to, co trzeba. Być może zapłaci za to życiem, ale przecież tylko doczesnym. My spodziewamy się życia wiecznego. Wczoraj prosiliśmy pastora Boba Krafta [Amerykanina, który walczy o wolność w Hongkongu – przyp. red.], żeby przekazał pastorowi Chu Yiu-ming’owi, że jest dla nas wielką dumą i zachętą.
Dla kontrastu spójrzmy na pastora Wicharego. Jest on hańbą dla Kościoła Jezusa Chrystusa, bo nic mu nie grozi, a on za jakieś przywileje czy inne korzyści sprzedaje wierność Chrystusowi, lansując komunizm chiński w kościele baptystów w Polsce”.

Jak stwierdziła red. Shen, omawiana konferencja miała związek z kościołem tylko poprzez miejsce, gdyż odbywała się w sali spotkań kościoła. Natomiast co do treści wyglądało to jak dyskusja między dwoma materialistami.

„Najsmutniejsze w tej sytuacji jest to, że komunistyczne, bezbożne kłamstwa były głoszone w kościele protestanckim, u polskich baptystów. To szef polskich baptystów, pastor dr Mateusz Wichary, dokonał tego zakłamywania przesłania chrześcijańskiego i wprowadził komunistyczną narrację do polskich kościołów. Pastor Wichary zwiódł swój kościół w kierunku zbratania się z katolicyzmem w ramach ruchu ekumenicznego. Teraz dr Bartosiak, *ekspert*, który szkoli księży katolickich w sprawach kontaktów z Chinami, został wprowadzony do społeczności protestanckiej, żeby sączył tam diabelską naukę” – podsumował pastor Chojecki.

CAŁOŚĆ programu z udziałem red. Shen i pastora Chojeckiego w IPP TV, 2019.04.16: