Kariery Millera i Kwaśniewskiego to efekt braku rozliczenia zbrodni stanu wojennego! – Krzysztof Wyszkowski w IPP TV

Udostępnij
Przeczytasz tekst w ok. 2 min.

Leszek Miller, Aleksander Kwaśniewski, Włodzimierz Cimoszewicz – to ludzie, którzy do dzisiaj odgrywają ważne role w polskim życiu publicznym i do dzisiaj są znakami tego, że zbrodnia stanu wojennego nie została rozliczona – powiedział Krzysztof Wyszkowski, legenda „Solidarności”, na antenie Telewizji Idź Pod Prąd w 40. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Pastor Paweł Chojecki dodał, że ludzie, którzy przejęli pałeczkę po zbrodniarzach PRL-u, powinni zostać trwale odsunięci od zaangażowania społeczno-politycznego, ale jak zaznaczył, są to „mrzonki”. Rozmawiała red. Kornelia Chojecka.

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ Z KRZYSZTOFEM WYSZKOWSKIM:

Jak mówił Krzysztof Wyszkowski zapytany o to, kto dzisiaj powinien zostać rozliczony za wprowadzenie stanu wojennego:

„Tysiące ludzi, którzy brali w tym udział. Wielu z nich żyje. Podam nazwiska najsławniejszych: Leszek Miller, Aleksander Kwaśniewski, Włodzimierz Cimoszewicz – to ludzie, którzy do dzisiaj odgrywają ważne role w polskim życiu publicznym i do dzisiaj są znakami tego, że zbrodnia stanu wojennego nie została rozliczona. Ci ludzie zrobili kariery na tym, że byli sługami sowietyzmu, który Polskę […] cofnął w rozwoju, wyniszczał naród i państwo. To są nieopisane zbrodnie i nie są ukarane”.

Sprawę tę komentował także pastor Paweł Chojecki, redaktor naczelny IPP TV:

„Nie ma żadnych podstaw narodowych i społecznych, żebyśmy mogli zrealizować cel rozliczenia za stan wojenny. Zresztą spora część morderców umarła, w tym najwięksi zbrodniarze, czyli Jaruzelski i Kiszczak. […] Miller, Kwaśniewski byli niewielkimi pionkami. […] Można jeszcze myśleć o jakiejś formie dekomunizacji – żeby ludzie, którzy byli związani ze zbrodniarzami z czasu PRL-u, którzy od nich przejęli pałeczkę, zostali trwale odsunięci od zaangażowania społeczno-politycznego. Można by też prześledzić finanse […]. Jeśli udałoby się przeprowadzić taką dekomunizację i jednocześnie naprawienie krzywd, czyli odebranie majątków i przez to wpływów ludziom, którzy na krwi narodu polskiego dzisiaj jeszcze są u władzy. Ale to są mrzonki. Nie ma kto tego zrobić”.