W sobotę naczelnik samozwańczej Ługańskiej Milicji Ludowej, Ołeh Anaszczenko, zginął w eksplozji własnego samochodu.
Rosyjscy bojownicy twierdzą, że zamach przeprowadziły ukraińskie służby specjalne. Kijów uważa, że jest to kolejna odsłona czystek wśród separatystów.

Na początku stycznia w Moskwie zmarł pierwszy dowódca Ługańskiej Milicji Ludowej, Wałerij Bołotow. Oficjalną przyczyną zgonu był zawał serca.
W październiku ubiegłego roku w zamachu zginął rosyjski bojownik Arsen Pawłow, pseudonim Motorola. W wywiadach twierdził, że zabił co najmniej 15 ukraińskich żołnierzy. Ukraińskie władze zapewniały wtedy, że nie miały nic wspólnego z zamachem.

Zobacz też:  Rosyjskie wojska otaczają Ukrainę