W Izraelu od wtorku szaleją pożary lasów. Udało się opanować żywioł  w okolicach Hajfy, jednak wciąż płoną inne części kraju. W ciągu ostatniego tygodnia pożary wybuchły w kilkuset miejscach. Największy z nich właśnie w okolicy Hajfy, gdzie ogień zniszczył kilkaset mieszkań, pozostawiając 1600 ludzi bez dachu nad głową. Ewakuowano ponad siedemdziesiąt tysięcy osób.
Władze zatrzymały kilkadziesiąt osób podejrzewanych o podpalenia. Są to głównie Palestyńczycy.
W arabskich mediach społecznościowych panuje radość z powodu pożarów.
Dużą popularność zdobyły wpisy imama z Kuwejtu – Mishary Rashid Alafasy: “Życzę powodzenia ogniowi”, oraz komentarz policjanta z Abu Dhabi “Izrael uniemożliwił muezzinom wzywanie na modlitwę, a później strawił go ogień”.

Zobacz też:  Patrioty obronią też Litwę