W Europie może przebywać nawet 400 dżihadystów z Tunezji. Władze tego kraju mają listę obywateli, którzy wyjechali z Tunezji i są podejrzewani o wspieranie organizacji dżihadystycznych. Lista obejmuje niemal trzy tysiące nazwisk. Według ministra spraw wewnętrznych Hedi Madżuba 1500 przebywa obecnie w Syrii, około pieciuset w Libii, 150 w Iranie, a czterysta przedostało się do krajów europejskich. Ośmiuset dżihadystów wróciło już do Tunezji.

Premier Tunezji Jusef Szahid zapowiedział, że służby będą zatrzymywać każdego podejrzanego, który  będzie chciał wrócić do kraju.

Z  Tunezji pochodził Anis Amri – sprawca zamachu w Berlinie, w czasie którego zginął polski kierowca tira  Łukasz Urban . Jak podaje Suddeutsche Zeitung, Anis Amri już w lutym był zidentyfikowany przez niemieckie służby jako potencjalne zagrożenie, ponieważ kontaktował się z członkami tzw. Państwa Islamskiego i oferował gotowość przeprowadzenia zamachu samobójczego. Jednak śledczy uznali, że prawdopodobieństwo dokonania przez niego zamachu jest nikłe.


Zobacz też:  Nie będzie kary dla TVN