Po sieci krąży wpis facebookowy, którego autorem jest rzekomo rzecznik ministerstwa Bartłomiej Misiewicz. W treści znajduje się wezwanie o pozbawienie generała Waldemara Skrzypczaka stopnia generalskiego. W rzeczywistości wpis jest fałszywką.

Bartłomiej Misiewicz odniósł się na Twitterze do dezinformacji:
„Kolejny dowód na rzetelność @oko_press Można było sprawdzić, że sprawa mojego rzekomego wpisu jest fałszywką portalu http://dziennik-polityczny.com”.

Działania wobec rzecznika MON to tylko część dezinformacji na temat resortu obrony.
Ministerstwo na swoich stronach zamieściło komunikaty ostrzegające przed nieprawdziwymi informacjami, m.in. na temat zakupu samochodów.
MON ostrzega przed kłamstwami upowszechnianymi przez Edytę Żemłę.  Wbrew dezinformacji samochody dla MON kosztowały 13 mln zł, a nie 35 mln zł. – oświadczyło ministerstwo. Edyta Zemło jest publicystką portalu Onet.pl.

MON dementuje również informacje podane przez Gazetę Wyborczą na temat wypadku ministra Macierewicza pod Toruniem: „Nie jest prawdą, że samochód, którym jechał minister, spowodował wypadek pod Toruniem. Przeciwnie, był on w tym wypadku poszkodowany przez inne samochody. Nie jest prawdą, że kierujący samochodem kapitan Kazimierz Bartosik był funkcjonariuszem WSW, BOR przed 1989 r. i Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych.

Zobacz też:  Zabójca byłego rosyjskiego deputowanego Denisa Woronienkowa zmarł w szpitalu od ran postrzałowych.