Istnieją podejrzenia, że wrocławski sędzia Robert Wróblewski, który w poniedziałek został przyłapany na kradzieży elektroniki, mógł trudnić się podobnym procederem już wcześniej.

Podczas przeszukania mieszkania sędziego znaleziono dużą ilość elektroniki, znacznie wykraczającą poza zwykłe użytkowanie urządzeń.

W tym wypadku sprawy idą w dobrym kierunku. Policja i prokuratura pracują sprawie. Sędzia został odsunięty od orzekania, czekamy na uchylenie mu immunitetu, sprawiedliwy proces i surowy wyrok.

Jak zaznaczył minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro:  „Nie ma w Polsce równych i równiejszych, odrzucamy myślenie w kategorii kast. Od sędziego, który pracuje w Sądzie Apelacyjnym, można oczekiwać więcej niż od przeciętnego Kowalskiego”.

Apelujemy do Ministra Ziobry, by nie mieszał szumowin z porządnymi Kowalskimi!

Zobacz też:  Chińczycy przejmują szwajcarską firmę za 43 mld dolarów