Ryszard Czarnecki z PiS uważa, że trzeba działać w tej sprawie: „Na pewno trzeba rozmów bilateralnych między Warszawą a Waszyngtonem, bo przecież Donald Trump jako kandydat obiecał pomoc w tej sprawie. Więc możemy powiedzieć „sprawdzam” nie tylko w kwestii wiz, ale także w kwestii tragedii smoleńskiej. I skoro to powiedział, to teraz powinien przejść do działań, do faktów” – mówił Czarnecki w TVP Info.

Zapytany o tę sprawę w TVP Łódź Jarosław Kaczyński powiedział: „Jeśli chodzi o ściągnięcie wraku, to chętnie bym taką pomoc przyjął. Ale ja zawsze uważałem – i to była różnica między mną a wieloma moimi przyjaciółmi – że w tej sprawie musimy liczyć przede wszystkim na siebie”.

Prezes PiS z optymnizmem patrzy na prezydenturę Donalda Trumpa: „Stany Zjednoczone będą prowadziły politykę większych wymagań wobec swoich sojuszników. Ale Polska wymagania odnoszące się do przeznaczania 2 proc. PKB na siły zbrojne wypełnia, jako jedno z niewielu państw Europy”.

W odpowiedzi na wątpliwości dotyczące polityki Trumpa względem Rosji, Kaczyński uspokaja:
„Jeśli prezydent Trump, jest kolejnym, który wierzy, że można lojalnie współpracować z Rosją, to sądzę, że się szybko zawiedzie. Ale ci, z którymi rozmawiałem, mówili mi, że on bardzo szybko zareaguje i nie będzie czekał latami, ciągle wprowadzany w błąd przez tego potencjalnego sojusznika. Będzie reagował szybko, bo taką ma naturę i doświadczenie życiowe”.

Podobnie wypowiadał się w tej sprawie pastor Paweł Chojecki.

Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Krzysztof Szczerski zapewnił, że Polskie interesy i interesy Ameryki sa zbieżne: „My mówimy „Poland first”. Dla nas Polska jest najważniejsza. Trump mówi „America first”. Te dwa hasła muszą się spotkać na gruncie wspólnych interesów” –mówił Szczerski w TVP Info. W najbliższych tygodniach delegacje z członkami polskich władz będą jeździły do Stanów Zjednoczonych, żeby ustalić zasady współpracy z nową administracją.

Zobacz też:  Amerykańska giełda bije rekordy po objęciu władzy przez Trumpa.