Obserwujemy ostatnio zmianę nastawienia rządu niemieckiego do Polski. Najpierw padła deklaracja prezydenta Niemiec Joachima Gaucka, że w polsko-niemieckim dialogu należy postawić na polską prawicę, a ostatnio komentarze dziennika „Die Welt” nabrały neutralnego charakteru.

Zauważmy, że to pani kanclerz Angela Merkel chce przyjechać w lutym do Polski i to Niemcy proponują zmianę swojego postępowania. Jest to zbieżne z oczekiwaniami i słowami Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział:
„Niemcy muszą zdecydować się co do charakteru stosunków z Polską; bo nie można Polski atakować i jednocześnie liczyć na to, że stosunki będą dobre.”

Ta sytuacja pokazuje, że Niemcy w końcu zrozumieli, że w Polsce rządzi rząd polski, a nie ich wasal, który będzie realizował każdą ich zachciankę czy życzenie.

Przypominamy Panu Jarosławowi Kaczyńskiemu, że dalej są nierozwiązane bardzo ważne kwestie w stosunkach polsko-niemieckich, jak choćby po dziś dzień nieuznana przez Niemcy granica na Odrze i Nysie Łużyckiej.

Zobacz też:  Katolicka uczelnia uczy aborcji