Dane osobowe ok. 2,4 miliona osób na całym świecie zostały zebrane w bazie skompilowanej przez Zhenhua Data Information Technology, chińską firmę technologiczną mającą powiązania z armią i wywiadem ChRL.

Zhenhua Data została założona w 2018 r. i należy do China Zhenhua Electronics Group, która z kolei jest częścią China Electronic Information Industry Group (CETC), firmy badawczej Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ChLW). Założyciel Zhenghua Data, Wang Xuefeng, na chińskim komunikatorze WeChat pisał o konieczności prowadzenia przez KPCh wojny hybrydowej poprzez manipulowanie opinią publiczną i „wojnę psychologiczną”.

W 1999 r. w publikacji pułkowników ChLW Qiao Liang’a i Wang Xiangsui’a pt. „Nieograniczona wojna” („Unrestricted Warfare”) nakreślono plan wojny hybrydowej. Nowa broń w tej wojnie, według autorów, będzie „ściśle związana z życiem zwykłych ludzi”. Pewnego ranka „ludzie obudzą się i ze zdziwieniem odkryją, że kilka łagodnych i uprzejmych rzeczy zaczęło mieć ofensywne i śmiercionośne cechy”.

Baza danych Zhenhua Data wyciekła w ręce amerykańskiego naukowca Christophera Baldinga, który do 2018 r. pracował na Uniwersytecie Pekińskim. Balding ze względów bezpieczeństwa przeniósł się do Wietnamu, a niedawno wrócił do USA.

Naukowiec udostępnił dane firmie Internet 2.0 w celu ich odtworzenia i analizy. Pierwsze analizy zostały po raz pierwszy opublikowane w poniedziałek przez media takie jak Australian Financial ReviewDaily Telegraph w Wielkiej Brytanii.

Internet 2.0, firma konsultingowa zajmująca się cyberbezpieczeństwem i mająca swoją siedzibę w Canberze, twierdzi, że udało jej się odzyskać dane około 250 000 osób z ujawnionego zbioru danych, w tym około 52 000 Amerykanów, 35 000 Australijczyków i prawie 10 000 Brytyjczyków. W bazie znaleźli się politycy tacy jak prezydent Donald Trump, premier Boris Johnson, premier Scott Morrison, premier Shinzō Abe i ich krewni, rodzina królewska, celebryci i wojskowi.

Uwagę chińskiej firmy szczególnie przykuwał sektor wojskowy. W bazie danych śledzone były np. perspektywy awansu oficerów i ich powiązania polityczne.W jednym przypadku postępy kariery amerykańskiego oficera marynarki były ściśle monitorowane i został on oznaczony jako przyszły dowódca lotniskowca jądrowego.

Według The Indian Express, wśród osób monitorowanych przez firmę Zhenhua Data Information Technology są min. premier Indii Narendra Modi, prezydent Ram Nath Kovind, szef sztabu generalnego generał Bipin Rawat, szefowa Indyjskiego Kongresu Narodowego Sonia Gandhi, były premier Manmohan Singh, czołowi urzędnicy, akademicy i dziennikarze.

W części bazy poświęconej Włochom znajdują się 4544 nazwiska polityków, osób publicznych, księży, aktorów, przestępców, a nawet ich bliskich i krewnych, wraz z adresem, datą urodzenia, stanem cywilnym, karalnością.

Są informacje o politykach takich jak Renzi czy Berlusconi, ale także o ich rodzinach. Chińczycy zgromadzili również dane o władzach portów w Trieście, Genui i Civitavecchia. W bazie są nazwiska przedstawicieli przestępczości zorganizowanej, np. kalabryjskiego handlarza narkotyków Giovanniego Palamary.

Balding określił zakres danych jako „oszałamiający”. W oświadczeniu amerykański naukowiec stwierdził, że osoba, która dostarczyła dane, naraziła się na ryzyko, ale udowodniła, że wiele osób w Chinach jest zaniepokojonych rozwojem autorytaryzmu i inwigilacji przez KPCh.

Według Baldinga baza danych została zbudowana z różnych źródeł i jest technicznie bardzo złożona. Zbierane informacje było nakierowane na wpływowe osoby i instytucje z różnych branży.

Według Roberta Pottera, szefa Internet 2.0, mimo że część źródeł bazy obejmuje Twitter, Facebook, TikTok, Crunchbase i LinkedIn, to może być ona „niezwykle cenna” dla organizacji wywiadowczej. „To, że dane są ogólnie dostępne, niekoniecznie oznacza, że ​​ludzie chcą, aby były upublicznione” –twierdzi Potter.

Część informacji zawartych w bazie pochodzi też z poufnych danych bankowych, podań o pracę i profili psychologicznych.

Zhenhua Data chwali się, że ma około 20 „węzłów gromadzenia danych” rozsianych po całym świecie, które przetwarzają ogromne ilości danych i wysyłają je z powrotem do Chin. Dwa z węzłów zostały zidentyfikowane jako znajdujące się w Kansas w Stanach Zjednoczonych i stolicy Korei Południowej, Seulu.