W wyborach prezydenckich w Bułgarii zwyciężył generał Rumen Radew – kandydat Bułgarskiej Partii Socjalistycznej. Zdobył niemal 60 % głosów. Do niedawna był dowódcą Bułgarskich Sił Powietrznych. Zrezygnował, krytykując projekt rządu dopuszczenia lotnictwa państw sojuszniczych do ochrony przestrzeni powietrznej Bułgarii. Radew opowiada się za zniesieniem sankcji nałożonych na Rosję.
W Mołdawii równiez odbyły się wybory prezydenckie. Wygrał Igor Dodon, przewodniczący Partii Socjalistów Republiki Mołdawii. Wcześniej był członkiem Partii Komunistów.
Obaj nowi prezydenci uważani są za sprzyjających Putinowi.
Aleksander Ścios skomentował wyniki wyborów w Bułgarii i Mołdawii: “Poprzez zwycięstwo prorosyjskich sił w Bułgarii i Mołdawii, Putin zdobył kolejne narzędzia do destabilizacji Europy”.

{vimeo}191630176{/vimeo}

Zobacz też:  Kornel Morawiecki krytykuje ministra Macierewicza