Abu-Zakariya al-Britani, który urodził się w Manchesterze jako Ronald Fiddler, dokonał samobójczego zamachu w Mosulu. 50-letni al-Britani od wielu lat sympatyzował z islamskimi ekstremistami.
W 2001 roku po zamachach na WTC został zatrzymany w Pakistanie, po czym dwa lata spędził w amerykańskim więzieniu w bazie Guantanamo. Po wyjściu na wolność w 2003 roku dostał od rządu brytyjskiego odszkodowanie w wysokości miliona funtów.
Brytyjczyk nie wyrzekł się ekstremizmu. Były sympatyk talibów uciekł w 2014 roku przez Turcję do Syrii, żeby walczyć po stronie Państwa Islamskiego. Żona terrorysty próbowała przekonać go do powrotu do Wielkiej Brytanii i pojechała w tym celu z dziećmi do Syrii, ale w obawie o własne życie musiała salwować się ucieczką przed dżihadystami.

Zobacz też:  Możliwe prowokacje rosyjskie w państwach bałtyckich