W Belgii żyje ponad stu bojowników Państwa Islamskiego, którzy powrócili do kraju. Część z nich dostaje państwowe zasiłki.
Szesnastu obywateli Belgii, którzy walczyli dla Państwa Islamskiego w Syrii, po powrocie żyje z zasiłków. Władze twierdzą, że mężczyźni „spełniają wszystkie wymogi prawne” i nie można im odmówić wypłacania pieniędzy.
Rzecznik krajowej agencji bezpieczeństwa Wouter Langeraert wyjaśnia:  „Żyjemy w państwie, w którym obowiązuje konstytucja. Nie każdy bojówkarz powracający z Syrii przebywa w więzieniu. Niektórzy z nich spełniają wszystkie wymogi prawne: nie trafili do więzienia, są zarejestrowani w swoich miejscowościach, dostępni na rynku pracy, odbierają telefony z urzędu pracy”.
Belgia ma największy odsetek zagranicznych bojówkarzy wśród krajów zachodniej Europy. W prowadzonej przez Belgów bazie dżihadystów jest około 600 obywateli Belgii. Co najmniej kilkudziesięciu z nich pobiera wsparcie od państwa.

Zobacz też:  Atak rosyjskich hakerów na Holandię i Norwegię