Film Grzegorza Brauna „Eugenika. W imię postępu” jest kompilacją wypowiedzi ekspertów (historyków, genetyków, filozofów, publicystów) na temat historii powstania idei eugeniki, jej koszmarnych praktycznych realizacji w XX wieku oraz aktualnych jej przejawów we współczesności. Film robi piorunujące wrażenie, pokazując skalę niemoralności, obrzydliwości i okrucieństwa, jakiego dopuszczali się uczeni i politycy na ludziach słabych, chorych albo tych, którzy z różnych powodów nie spełniali oczekiwań rozwoju ewolucyjnego określanego przez naukę.

Już w pierwszych minutach filmu Edwin Black przytacza wypowiedź Hitlera, że eugenika to biologia w działaniu. Mówiąc o początkach powstania idei eugeniki (dobrze urodzony), zarysowuje ideę postępu w teorii ewolucji jako tło światopoglądowe, a eugenikę jako „sposób na promowanie lepszych, lepiej przystosowanych i hamowanie gorszych, głupszych, mniej przystosowanych, których dzieci mogłyby powielać ich wrodzone wady i przez to osłabiać społeczeństwo”. Oprócz rozważań, czym jest eugenika, pojawiają się w filmie wypowiedzi, które prowadzą widza w obszar, którego Grzegorz Braun jest koryfeuszem w obozie konserwatywno-patriotycznym. Edwin Black (jeden z ekspertów w filmie) stwierdza, że eugenika była amerykańskim dążeniem do stworzenia rasy panów. Wyższej rasy białych błękitnookich blondynów […] rozczarowanych upadkiem niewolnictwa. Pod koniec filmu przy omawianiu współczesnych realiów i dążeń eugeników po raz drugi Black powtarza tezę o dążeniu do stworzenia rasy panów. Natomiast Magdalena Gawin wyraża opinię, że eugenika przyjęła się[1] głównie w krajach protestanckich (zaznacza, że oprócz Wielkiej Brytanii)[2] i protestantyzm miał w tym ogromne znaczenie. Znaczna część filmu przedstawia, jak w Ameryce w różnych jej stanach na przełomie wieków okaleczano wielu ludzi w imię postępu, a widz, słuchając tych okropności, ogląda mapę Stanów Zjednoczonych, Statuę Wolności i amerykański banknot jednego dolara  z wyszczególnionym napisem IN GOD WE TRUST, a także sielankowe sceny z życia Amerykanów.

Grzegorz Braun wskazuje winnego! Protestancka Ameryka z piekła rodem, z wolnością i wiarą w Boga na ustach, uruchomiła największy holokaust w dziejach świata, który cały czas trwa! Jednakże uważny widz zwróci uwagę na jedną z wypowiedzi Edwina Blacka, w której przywołuje on postać amerykańskiego eugenika Madisona Granta. Black nazywa go ojcem eugeniki oraz inspiratorem Hitlera i przytacza jego słowa, które odsłaniają rzeczywisty fundament budowli EUGENIKA: mylne opieranie się na tzw. boskich prawach i sentymentalna wiara w świętość życia stoi na przeszkodzie eliminacji kalekich dzieci, które nie stanowią żadnej wartości dla społeczeństwa. Prawa natury wymagają usunięcia niepełnosprawnych. Madison wiedział, że na przeszkodzie realizacji eugenicznych postulatów stoi konserwatywne biblijne chrześcijaństwo (z uwagi na fakt, że działał w Ameryce, trzeba by było dodać – amerykańskie konserwatywne biblijne chrześcijaństwo). Ruch eugeniczny był z założenia sprzeciwem wobec biblijnego światopoglądu, biblijnego spojrzenia na pochodzenie człowieka i wyrósł z darwinowskiej teorii ewolucji. A Stany Zjednoczone to jeden z krajów, w których rozegrała się i ciągle rozgrywa wojna darwinistów z konserwatywnym chrześcijaństwem. Wielu „wybitnych” eugeników (bezkompromisowych darwinistów) piastowało wysokie stanowiska w administracji państwowej. Jednym z nich był omawiany w filmie sędzia Sądu Najwyższego Oliver Wendell Holmes, który aktywnie wspierał realizowanie eugenicznych postulatów.[3]

Autor głośnej książki „Darwin Day in America” John G. West twierdzi, że eugenika ma swoje korzenie w darwinizmie i to darwinizm w nauce powołał ją do życia i podsyca jej istnienie. Eugenika jest wręcz przedłużeniem darwinizmu. Niestety, wielu bagatelizuje darwinowskie korzenie eugeniki, a jednym z nich jest właśnie Edwin Black, o którym West pisze: wydaje się być nieświadomy, że Darwin rozlegle pisał o zastosowaniu naturalnej selekcji do człowieka.[4] Fransis Galton (pionier eugeniki i twórca terminu „eugenika”), kuzyn i współpracownik Darwina, w swojej autobiografii napisał: „O powstawaniu gatunków …” Karola Darwina stworzyło nową epokę w moim własnym mentalnym rozwoju, tak jak to się odbyło generalnie w ludzkim myśleniu. Jego efekt to demolka różnych dogmatycznych barier za pomocą jednego ciosu i wzbudzenie ducha rebelii przeciwko wszystkim starożytnym autorytetom, których kategoryczność i nieuwierzytelnione oświadczenia przeciwstawiały się współczesnej nauce.[5]

Żeby zrozumieć kluczową rolę darwinizmu, który wprowadził wielu naukowców w szatańskie urojenie i stał się przyczyną bestialskich praktyk eugenicznych w wielu krajach świata, trzeba uchwycić główną myśl Darwina zaproponowaną światu, za którą poszła nauka głównego nurtu. Jest nią filozoficzny materializm i koncepcja, że człowiek (jego fizyczność, umysł, uczucia – wszystko) jest produktem ślepej naturalnej selekcji działającej w przyrodzie.

Karol Darwin pisał: Cywilizowany człowiek jest poniekąd najbardziej domowym zwierzęciem ze wszystkich, możemy wobec tego wnioskować, że ulega on działaniu tego samego prawa jak inne udomowione istoty i dlatego jest znacznie płodniejszy od ludzi dzikich.[6] W innym miejscu pisze: U dzikich słabi na ciele i umyśle są szybko eliminowani […] Z drugiej strony my, ludzie cywilizowani, robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zatrzymać proces eliminacji; budujemy szpitale dla psychicznie chorych, niepełnosprawnych i przewlekle chorych; ustanawiamy prawa ubogich; a nasi lekarze robią, co mogą, żeby ratować życie każdemu do ostatniej chwili. […] W ten sposób słabi członkowie cywilizowanych społeczeństw przekazują swoją słabość. Nikt, kto bywał w hodowli udomowionych zwierząt, nie wątpi, że to musi być wysoko szkodliwe dla rasy ludzi. […].[7] W innym miejscu Darwin podaje przykłady radzenia sobie z nadmiarem rozmnażania się, jakie występują w przyrodzie. Pisze: Gdyby na przykład ludzie rozwijali się w tych samych warunkach co pszczoły, to jest bardzo prawdopodobne, że niezamężne samice na wzór pracownic za święty obowiązek uważałyby zabijać swych braci, matki zaś starałyby się niszczyć swe płodne córki i nikt nie brałby im tego za złe ani nie starał się temu zapobiec. […] U dzikich zaś, jak wiadomo, człowiek rozwiązał tę kwestię w taki sposób, że zabija niemowlęta płci żeńskiej, oraz wprowadził poliandrię, czyli wspólność kobiet.[8] Darwin jednocześnie wyśmiewa pogląd, jakoby jego teoria miała w przyszłości doprowadzić do degrengolady moralnej: Panna Cobbe w artykule „Darwinism and Morals” (Theological Review 1872, str. 188) mówi, że ‘chwila, w której moja teoria odniesie zwycięstwo, będzie chwilą, w której wybije ostatnia godzina moralności ludzkiej’. Pozwalam sobie mniemać, że nie wszyscy mają równie słabą wiarę w trwałość ludzkiej moralności.[9]
Po opublikowaniu „O powstawaniu gatunków…” zainteresowanie teorią Darwina rozprzestrzeniało się w błyskawicznym tempie, a jego książki były tłumaczone na wiele języków na całym świecie. W autobiografii Darwin wspomina popularność swojego dzieła: Obecnie (1876 r.) sprzedano w Anglii szesnaście tysięcy egzemplarzy, co jest rzeczywiście liczbą bardzo dużą, jeżeli się zważy, że jest to trudna książka. Przetłumaczono ją prawie na wszystkie języki europejskie, nawet na hiszpański, czeski, polski i rosyjski. […] książka została przetłumaczona na język japoński i jest w Japonii pilnie studiowana. Ukazał się nawet esej w języku hebrajskim, wykazujący, że teorię tę znajdujemy już w Starym Testamencie. […] w Niemczech co rok lub dwa ukazuje się katalog czy też biografia „darwinizmu”.[10]

Biolog z Harvardu Edward East argumentował, że: ‘doktryna eugeniki jest w prostej linii następstwem organicznej teorii ewolucji’, dlatego właśnie czołowi eugenicy znajdowali się wśród najwybitniejszych obrońców tej teorii.[11] East „atakował jako nienaukową ideę, że ‘człowiek został stworzony na podobieństwo Boga’”[12] a tych, którym eugenicy chcieli odmawiać prawa do posiadania potomstwa, nazywał „pasożytniczą frakcją populacji.”[13] Na pierwszy międzynarodowy kongres eugeników w 1912 roku w Londynie zjechali delegaci z Niemiec, USA, Belgii, Francji, Włoch, Hiszpanii, Japonii, Norwegii, a pracom przewodniczył syn Karola Darwina Leonard Darwin.

Panna Cobbe, o której wspomina Darwin, miała rację. Darwinizm z naturalistyczno-materialistycznym wyjaśnieniem pochodzenia człowieka i zakresem konsekwencji, jakie zarysował Darwin w swoich pracach, okazał się drzewem, na którym wyrosły owoce zgodne ze swoim rodzajem. Eugenicy okazali się okupantami narodów, którzy w imię idei darwinizmu chcieli i chcą decydować o życiu i śmierci niewinnych ludzi. Należą do nich także komuniści, którzy poszli krok dalej i dodatkowo podłączyli do darwinizmu marksistowską ideę walki klas.[14] Lenin jako pierwszy na świecie zalegalizował regulację urodzeń poprzez aborcję, która była „twórczym rozwinięciem” filozofii mniej, ale lepiej opartej na darwinizmie. Był w posiadaniu „dzieła sztuki”, które miało mu przypominać darwinowski światopogląd na człowieka: Jedynym dziełem sztuki w biurze Lenina była kiczowata statuetka małpy siedzącej na stercie książek (jedną z nich była O powstawaniu gatunków) kontemplującej ludzką czaszkę. Ten ‘gliniany komentarz’ darwinowskiej wizji człowieka pozostawał w zasięgu wzroku Lenina podczas pracy przy biurku, zatwierdzania planów czy podpisywania wyroków śmierci […] Małpa i czaszka były symbolami jego wiary, darwinowskiej wiary, że człowiek jest zwierzęciem, świat – dżunglą, a życie jednostki nie odgrywa żadnej roli.[15] Kolega Stalina z lat młodości Grisha Glurjidze przytacza rozmowę, w której chciał dyskutować ze Stalinem o Bogu, ale on stwierdził, że Bóg nie istnieje, więc rozmawianie o nim nie ma sensu, lepiej czytać Darwina.[16] Stalin w wyniku poprawy rasy i eliminowania „śmieci” wymordował dziesiątki milionów Rosjan i ludzi innych narodowości. Nie inaczej było w Chinach. Do chińskich intelektualistów szybko dotarły dzieła Darwina, Huxleya, Haeckla i Spencera, które tłumaczono na język chiński pod koniec XIX wieku. Mao Tse-tung także poczuł się królem dżungli i w wyniku poprawy rasy i eliminowania „śmieci” wymordował dziesiątki milionów Chińczyków.[17] Eugeników i  komunistów łączył jeden wspólny cel – stworzenie ‘raju’ na Ziemi, a darwinizm był ich drogowskazem. „Dziwnym trafem” Grzegorz Braun w swoim filmie nie wspomina o Rosji i Chinach, a przecież mógł dotrzeć do ekspertów, którzy potrafiliby przedstawić skalę eugenicznego okrucieństwa w Rosji i Chinach czasów minionych i współczesnych.

Marian Kowalski i pastor Paweł Chojecki od dawna przekonują, że Grzegorz Braun to „gadzi język” w konserwatywnym środowisku.

Przypisy:

[1] Chodzi o przyjęcie tzw. eugeniki negatywnej – w tym przypadku przymusowej sterylizacji.
[2] Wielka Brytania to jeden z największych krajów protestanckich, ale o dziwo to nie przeszkadza M. Gawin twierdzić, że protestantyzm sprzyjał implementacji postulatów eugeników.
[3] Zob. John G. West, Darwin Day in America, s. 138
[4] Tamże, s. 128
[5] Zob. Jerry Bergman, The Darwin Effekt, s. 45
[6] Zob. Karol Darwin, O pochodzeniu człowieka, Warszawa 2009, s. 45
[7] Cytat z K. Darwin „O pochodzeniu człowieka” za Darwin Day …, s. 32
[8] Cytat z K. Darwin „O pochodzeniu człowieka” za Darwin Day …, s. 32
[9] Tamże, s. 113
[10] Zob. Karol Darwin, Autobiografia wybór listów, Warszawa 1960, s. 65
[11] Zob. J. G. West, Darwin Day …, s. 129-130
[12] Tamże, s. 138
[13] Tamże, s. 139
[14] „Marks postrzegał świat istot żywych w kategoriach darwinowskiej walki o „przetrwanie najlepiej przystosowanych”, wymagającej tryumfu silnych i podporządkowania się słabych. Darwin nauczał, że „przetrwanie najlepiej przystosowanych” istnieje pośród wszystkich form życia. Na podstawie tej idei Marks wierzył, że podstawowa „walka o przetrwanie” pomiędzy ludźmi istnieje przede wszystkim między klasami społecznymi. […] Marks uważał swoją własną pracę za dokładną paralelę Darwinowskiej” zob. Jerry Bergman, Darwinowskie fundamenty komunizmu.
[15] Zob. Jerry Bergman, Darwinowskie fundamenty komunizmu
[16] Zob. J. Bergman, The Darwin Effekt,  
s. 289-290
[17] Zob. J. Bergman, The Darwin Effekt,  
s. 301-304

Radosław Kopeć
Artykuł pochodzi z numeru 145-146 (sierpień – październik) magazynu “Idź Pod Prąd”

 

Zobacz też:  Tajemnica Desmonda Dossa