To wstyd, że jakikolwiek ksiądz, nawet papież, udziela komunii komuś, kto tak wyraźnie sprzeciwia się nauczaniu katolickiemu” – tak Abby Johnson, główna bohaterka filmu „Nieplanowane”, skomentowała fakt, że papież Franciszek udziela komunii proaborcyjnemu politykowi Joe Bidenowi. Przeczytaj najlepsze fragmenty wywiadu Idź Pod Prąd TV.

Abby Johnson była najmłodszą dyrektorką jednej z klinik aborcyjnych Planned Parenthood. Jednak kiedy zobaczyła na USG, że podczas aborcji dziecko w brzuchu matki walczy o swoje życie, uciekając przed przyrządem, którym zabijał je lekarz, zrezygnowała z pracy i dziś jest katolicką działaczką pro-life w USA. Na podstawie jej bestsellerowej książki nakręcono film „Nieplanowane” („Unplanned”), który odniósł wielki sukces w Stanach Zjednoczonych, a od 1 listopada jest wyświetlany także w polskich kinach. Z Abby Johnson rozmawiają Eunika Chojecka i Anna Kopeć.

Film „Nieplanowane” na podstawie twojej książki odniósł wielki sukces nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także w Polsce. Gratulacje dla ciebie i całej ekipy.

Dziękuję. Jesteśmy tym podekscytowani. Nigdy nie wiadomo, jak duży sukces odniesie film w danym kraju. Bardzo się cieszymy z jego sukcesu w Polsce. Polska jest wielkim krajem, wielkim katolickim krajem. Wiele osób jest tam przeciwnych aborcji. Myślę, że to nie powinno było być zaskoczeniem.

Jesteśmy bardzo wdzięczni ekipie, która zrealizowała film „Nieplanowane”. Jednak jest też sporo przeciwników tego filmu. Osoby, które są za aborcją, mówią, że niemożliwe jest to, co widziałaś podczas badania USG, że płód walczy o życie podczas aborcji. Co byś im odpowiedziała?

Wiem, co widziałam na ekranie. Wielu lekarzy, w tym lekarze, którzy wcześniej wykonywali aborcje, powiedziało, że dokładnie to dzieje się podczas aborcji. Dokładnie tak to wygląda. Nie ma powodu, by wierzyć, że 13-tygodniowe dziecko nie czuje, co się z nim dzieje w łonie matki. Mózg w tym czasie w większości jest już ukształtowany.

Myślę, że oni muszą wierzyć, że to, co jest przedstawione w filmie, to nieprawda, ponieważ wtedy jest im łatwiej wspierać aborcję. Natomiast kiedy zdasz sobie sprawę z tego, że to, co dzieje się z tymi dziećmi, naprawdę sprawia im ból i one naprawdę walczą o życie, to aborcja okazuje się barbarzyństwem. To sprawiłoby, że musieliby zmienić to, w co wierzą. A to byłoby dla nich trudne.

W jaki sposób zdałaś sobie sprawę, że w Planned Parenthood nie chodzi o troskę o dobro kobiet albo o ich prawa, ale o pieniądze?

Po raz pierwszy to zobaczyłam, kiedy kazali mi podwoić liczbę przeprowadzanych aborcji, podwoić liczbę aborcji, które mieliśmy sprzedać kobietom przychodzącym do naszego ośrodka. Ja naprawdę zawsze wierzyłam, że naszym celem było zmniejszenie liczby aborcji. A potem mieliśmy liczbę aborcji, określoną na papierze, które musieliśmy sprzedać. A potem musieliśmy ją podwoić. Ta liczba była dla mnie bardzo niepokojąca. I to była jedna z rzeczy, które sprawiły, że zrozumiałam, iż Planned Parenthood po prostu chciało przyciągnąć kobiety i wziąć od nich pieniądze.

Film „Nieplanowane” i twoja książka rozpoczęły w Polsce gorącą debatę dotyczącą aborcji. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni. Ludzie, którzy są za aborcją, mówią często, że film jest propagandowy, bo aborcja jest całkowicie bezpieczna i wynika to z badań naukowych. Co byś odpowiedziała takim ludziom?

Podstawą jest to, że aborcja nigdy nie jest bezpieczna, ponieważ aby aborcja się udała, musi zostać zabita wyjątkowa, odrębna istota ludzka. To nigdy nie jest bezpieczne dla osoby w łonie matki. Co więcej, kiedy mówimy o bezpieczeństwie kobiet, to nie wykonano zbyt wielu badań naukowych. Najlepsze badania, jakie mamy, pochodzą z Finlandii, gdzie rzetelnie prowadzona jest statystyka komplikacji związanych z aborcją. Te badania pokazały, że przynajmniej 20% kobiet, które dokonały aborcji, doświadczyło poważnych komplikacji po aborcji. To nie jest bezpieczeństwo. Nie mamy po prostu wystarczających danych mówiących, że aborcja jest bezpieczna dla kobiety. Bo nie jest. Nigdy nie była. To sprzeczne z naturą ciała ludzkiego, by usuwać dziecko z łona kobiety. W Stanach Zjednoczonych tysiące kobiet zmarło po legalnie przeprowadzonej aborcji. Dlatego pogląd, że aborcja jest bezpieczna, jest po prostu mitem. I – jak powiedziałam – to nigdy nie jest bezpieczne dla osoby, która jest zabijana.

Wiemy, że nie było łatwo wyprodukować i rozpowszechnić film „Nieplanowane” oparty na twojej książce. Skrajna lewica próbowała go zablokować. Co było główną przeszkodą w rozpowszechnianiu filmu?

Myślę, że największą trudnością było udostępnienie go w innych państwach. Kręciliśmy film w Stanach Zjednoczonych w tajemnicy, nie rozgłaszaliśmy, że kręcimy ten film. Nie chcieliśmy, by zwolennicy aborcji przychodzili na plan i zakłócali pracę. Ale wyszedł bardzo dobrze. Mieliśmy świetnego dystrybutora tu, w USA. W kinach amerykańskich przez kilka tygodni wszystkie bilety na film były wyprzedane. Myśleliśmy, że dzięki temu sukcesowi, który odnieśliśmy w USA, trochę łatwiej będzie wejść z filmem do innych krajów, a jednak było to bardzo trudne np. w Kanadzie, było też bardzo trudno w miejscach takich jak Australia czy Nowa Zelandia, a nawet w Irlandia. Ale my idziemy naprzód, wciąż dostajemy wiadomości od państw, które chcą wyświetlać „Nieplanowane” u siebie.

Jak skomentujesz to, co papież Franciszek robi w sprawie aborcji? Ksiądz katolicki odmówił komunii Joe Bidenowi, prawdopodobnemu kandydatowi Demokratów na prezydenta Stanów Zjednoczonych, który opowiada się za aborcją. Jednak Biden twierdzi, że sam papież Franciszek udziela mu komunii. Co o tym sądzisz?

W pełni popieram księdza, który odmówił komunii Joe Bidenowi. To jest zgodne z Prawem Kanonicznym, kanon 915. Wierzę, że zrobił najlepszą rzecz, jaką mógł, dla duszy Joe Bidena.

Myślę, że to wstyd, że jakikolwiek ksiądz, nawet papież, udziela komunii komuś, kto tak wyraźnie sprzeciwia się nauczaniu katolickiemu. Myślę, że więcej księży powinno się postawić, tak jak ten w USA. Więcej ludzi musi się temu przeciwstawić. Musimy robić wszystko, co w naszej mocy, by prowadzić ludzi do nawrócenia i skruchy.

A udzielanie im komunii jest po prostu powiedzeniem: w porządku, możesz wierzyć, w co chcesz, nawet jeśli to, w co wierzysz, jest przeciwne Kościołowi katolickiemu.

A to nie jest w porządku. Każdy ksiądz, który to robi, sam wpędza się w stan grzechu. To bardzo niepokojące. Popieram w pełni tego księdza, który odmówił komunii Bidenowi tutaj, w USA.

KOMENTARZ PASTORA PAWŁA CHOJECKIEGO:

Jakie jest twoje marzenie dotyczące wpływu filmu „Nieplanowane” na Polskę i Polaków?

Mam nadzieję, że otworzy on pole do rozmowy o aborcji. Mam nadzieję, że wpłynie on na prawo dotyczące aborcji, żebyśmy mogli znów mieć kraje, w których jest ona nielegalna i niewyobrażalna. Mam nadzieję, że ten film napędzi zmianę, bo on pokazuje prawdę o aborcji.


WZRUSZAJĄCA RECENZJA FILMU „NIEPLANOWANE” W IPP TV:

Tłumaczenie: Hanna Jazgarska