Kontynuacja ataków na ministra Macierewicza

przez Redakcja
Wczoraj na Twitterze, na profilu dane_publiczne, zamieszczono list Prezydenta Andrzeja Dudy do ministra obrony narodowej, w którym prezydent zarzuca ministrowi brak reakcji na pisma szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Autentyczność listu potwierdził rzecznik prasowy prezydenta Marek Magierowski w rozmowie z portalem gazeta.pl. List jest datowany na 16 marca tego roku, czyli jeszcze przed spotkaniem prezydenta z ​Antonim Macierewiczem.

Inny list pokazał Paweł Kukiz. Polityk na swoim profilu na Facebooku opublikował pismo, jakie dostał od Antoniego Macierewicza. Minister odniósł się do krytycznych wypowiedzi Kukiza na temat Bartłomieja Misiewicza.

Z niesmakiem przeczytałem Pana słowa (…), w których próbuje Pan obrazić dyrektora Bartłomieja Misiewicza, sugerując podejmowanie przez niego działań niegodnych i szkodliwych dla Rzeczpospolitej. Wpisuje się Pan w ten sposób w kampanię dezinformacji i nienawiści od miesięcy uprawianą przez najgorszych szkodników sprawy Polskiej (…) Świetnie Pan wie, że kampania nienawiści wobec pana Bartłomieja Misiewicza spowodowana jest przede wszystkim tym, że w sposób stanowczy i skuteczny na moje polecenie uniemożliwił zawłaszczenie kontrwywiadu wojskowego przez ludzi, którzy dzisiaj słusznie są oskarżeni przez prokuraturę o nielegalną współpracę z rosyjską służbą specjalną – FSB.

Kukiz skomentował treść listu:
29 grudnia 2016 do naszego biura poselskiego przyszedł list-straszak adresowany do mnie. W trakcie czytania resztki moich włosów stanęły dęba […] kontestując-poprzez Misiewicza- fachowość młodych adeptów partiokracji zatrudnionych za ciężką kasę w gabinetach politycznych, staję po tej samej stronie co rosyjskie służby specjalne i ich sojusznicy… Odlot z Franza Kafki wzięty :-).

Wiele mediów i wielu polityków wykorzystuje te informacje do kontynuowania ataku na ministra Macierewicza i naciskania na jego dymisję. Również polityków PiS. Europoseł Kazimierz Ujazdowski twierdził w TVN, że dymisja Macierewicza jest bardzo prawdopodobna jeszcze przed wyborami samorządowymi.

Aleksander Ścios wyraził na blogu smutną konstatację, że „Przedświąteczna inscenizacja z „dyscyplinowaniem” B. Misiewicza, rozegrana przez Jarosława Kaczyńskiego i jego media, przecina wątpliwości co do intencji prezesa PiS.” Ścios uważa, że Antoni Macierewicz zostanie usunięty ze stanowiska w ciągu kilku tygodni. Teraz trzeba odpowiedzieć na pytanie Co dalej?

Odejście z rządu szefa MON i chwilowa (lecz silna) fala krytyki PiS-u to właściwy czas dla stworzenia nowej siły politycznej – autentycznej opozycji antysystemowej. Tego boją się wszyscy uczestnicy kombinacji wymierzonej w Antoniego Macierewicza, a szczególnie ci, którzy pod osłoną patriotycznej retoryki i pozorowanych zmian chcieliby kontynuacji komunistycznej hybrydy.
Po to, by nie była to kolejna „trzecia siła”, inspirowana przez środowiska esbeckie, trzeba jednego warunku – wiarygodnego i silnego przywódcy, który z klęski zawiedzionych nadziei i traumy utraconych szans potrafiłby zbudować potencjał ruchu politycznego.

Skomentuj

Komentuj jako gość

0
warunki użytkowania.

Komentarze

  • Brak komentarzy