Czy Franciszek przełamie tabu?

Papiestwo w swej historii już wiele razy przeżywało czasy przełomu.

Wg Konstantyna papiestwo przejęło najwyższy urząd kapłaństwa pogańskiego Rzymu (Pontifex Maximus – naczelny budowniczy mostów do Boga). Od późnego średniowiecza i okresu renesansu mamy do czynienia z systemem monarchicznym – z władcą państwa kościelnego i podległymi mu arcybiskupami. Państwo kościelne zostało pod rządami Mussoliniego przekształcone w państwo watykańskie, które jako spadkobierca i gwarant ciągłości systemu władzy papieża poprzez swe nuncjatury (ambasady) może podpisywać umowy i traktaty z innymi państwami.

Obecnie w wielu częściach świata w kościele katolickim kipi i wrze. Krytykowany jest centralizm Rzymu obwiniany za wiele problemów w kościele: dotkliwy brak kapłanów w wielu rejonach, szeroko rozpowszechnione przypadki nadużyć, odpływ parafian poprzez wystąpienie z kościoła. Ostatnio ujawniono też skandaliczne operacje finansowe trwające od dziesięcioleci.

I oto na 266. papieża jako pierwszy jezuita wybrany został Franciszek (Jorge Mario Bergoglio) -13.03.2013 r. By utrzymać tę datę, przeprowadzono aż cztery głosowania (ciekawostką jest, że „13” ma ważne znaczenie w środowisku wolnomularzy – przyp. Tłum). Papież nie przyjął imienia Franciszek I, lecz tylko Franciszek; nie papież, lecz tylko biskup Rzymu. Papieską rezydencję nazywa „lejem wstecznym”. Mówi: „Wejście jest naprawdę wąskie. To nie dla mnie. Bez ludzi nie mogę żyć.”

Internacjonalizacja Kościoła

Pierwszym wyraźnym sygnałem jest decentralizacja kościoła. 13 kwietnia Franciszek opublikował chirograf (list o najwyższym autorytecie pisany ręcznie), wg którego w przyszłości w kierowaniu kościołem papieża ma stale wspierać ośmiu kardynałów. Komisja kontrolna ma we współpracy z radą kardynalską sprawdzać stan organizacji i gospodarki Stolicy Apostolskiej w celu przygotowania reform instytucji kościelnych.

Przełamanie tabu

Papież łamie tabu. Koniec z policją duchową. Koniec z nieubłaganą moralnością seksualną.

„Nie możemy zajmować się tylko problemem aborcji, małżeństw homoseksualnych czy  metod zapobiegania ciąży. Kościół nie jest tylko małą kapliczką dla niewielu, lecz domem wszystkich, również pederastów, rozwiedzionych czy kobiet, które dokonały aborcji”. „Nie może być żadnej ingerencji duchowej w osobiste życie”. Wg  „Głosów czasu” (jednego z 16 czasopism zakonu Jezuitów na świecie) papież pokazuje się bardziej otwarty na świat, bardziej liberalny i mądrzejszy życiowo niż wszyscy jego poprzednicy. Jednocześnie jednak w swoich wypowiedziach nie podważa dogmatów.

Pierwszy jezuita jako papież

Franciszek pojmuje siebie jako jezuitę i z jezuitami będzie świętował ich jubileusz. Są oni wg ich czwartego przyrzeczenia zobowiązani do absolutnego posłuszeństwa papieżowi. Zakon jezuitów powstał jako zaciekły wróg reformacji. Ich instytucje edukacyjne uchodzą dziś za kuźnie kadr dla elity tego świata. I tak uczniami jezuitów są np. obecny szef Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi, jak też Jean-Claude Junker i Herman Rompuy.

Nowy papież a ewangelikalni chrześcijanie

Niemiecki teolog Thomas Schirrmacher powiedział z okazji objęcia urzędu przez nowego papieża: „Stanowisko Franciszka w sprawie współpracy ekumenicznej oraz konieczności kontynuowania rozmów  o teologicznych podobieństwach i różnicach zostało sformułowane wyraźniej niż kiedykolwiek i płynęło z serca”.

Ekumenia wyznań

Rzeczywiście z nowym papieżem może nastać nowa era, szczególnie w odniesieniu do wielkiej ekumenii wyznań i religii. Franciszek I uosabia łącznika, który mógłby wszystkie religie sprowadzić pod jeden dach. Główną tematyką jego pierwszej homilii po wybraniu go na papieża były „zachowanie stworzenia” oraz „zajęcie się najbiedniejszymi, najsłabszymi i najmniejszymi”.

Także „radykalni” ewangelikalni chrześcijanie zajmują się całkowicie nowym celem misyjnym. Już nie chodzi przede wszystkim o to, aby pozyskać ludzi dla Jezusa Chrystusa, lecz o to, aby zbudować nowy lepszy świat z czystą naturą, mniejszą skalą głodu i większym dobrobytem dla ubogich, aby ulepszyć świat tak, by wyglądał i funkcjonował jak królestwo Boże na ziemi. Za takimi inicjatywami stoi również Alians Ewangeliczny, który chce się bardziej zaangażować socjalnie, a nawet wspierać inicjatywy ONZ. To, co ewangelikalni chrześcijanie szczególnie ostro krytykowali na forum Światowej Rady Kościołów w 1973 r. - walkę o sprawiedliwość i zachowanie stworzenia, stało się teraz ich własną misją.

Kontakt z niewierzącymi

Włoski dziennik „La Republica” opublikował list otwarty Franciszka do sędziwego wydawcy Eugenio Scalfari. Franciszek obiecał w nim, że rozpocznie nowy dialog z tymi niewierzącymi, którzy tak samo jak chrześcijanie zainteresowani są bardziej pokojowym i sprawiedliwym światem.

Zarys czasu przełomu

Kościół katolicki i jego sprzymierzeńcy będą pracować nad nowym systemem społecznym będącym miejscem dla całej rodziny ludzkiej, w którym nie chodzi już o niezaprzeczalne prawdy Pisma Świętego, lecz o względną prawdę tradycji - stosownie do celu, do którego aktualnie się dąży. Wiara takiego kościoła nie jest już wiarą Pisma Świętego. Franciszek cytuje w swej encyklice Lumen fidei (Światło wiary): „Kościół jest matką wszystkich wierzących. Nikt nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za Matkę.”

Ewangelia zbawienia w Jezusie Chrystusie jest zdegradowana do ewangelii chrztu we wspólnocie wierzących. Słowo Boże jako Objawienie zredukowane jest do słowa świętej tradycji, w której wzajemna akceptacja i zgoda ludzi więcej znaczy niż prawda Słowa. Nie chodzi już o nawrócenie do Boga, lecz nawrócenie do kościoła oraz do zasad ustalonych przez ludzi.

Dlatego też dziś tym bardziej uważnie wsłuchajmy się w napomnienie Pana przed wielkim sądem tego świata:
„ I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli: bo grzechy jej narosły - aż do nieba, i wspomniał Bóg na jej zbrodnie.” Ap 18:4-5 (BT)