Logika badawcza

W czasach dzieciństwa zaśmiewaliśmy się z badań radzieckiego uczonego nad słuchem pcheł. Otóż radziecki uczony oberwał pchle nogę i powiedział: „Skacz”. Pchła skoczyła. Uczony oberwał następną nogę i powiedział: „Skacz” - pchła skoczyła. Po oberwaniu ostatniej nogi uczony powiedział: „Skacz”. Pchła nie skoczyła. Uczony zapisał: „Po oberwaniu ostatniej nogi pchła traci słuch”.
Ta urocza anegdota przypomniała mi się, gdy przeczytałam o pracach duńskich uczonych na temat częstości występowania chorób psychicznych u dzieci poczętych metodą in vitro.

W czasach dzieciństwa zaśmiewaliśmy się z badań radzieckiego uczonego nad słuchem pcheł. Otóż radziecki uczony oberwał pchle nogę i powiedział: „Skacz”. Pchła skoczyła. Uczony oberwał następną nogę i powiedział: „Skacz” - pchła skoczyła. Po oberwaniu ostatniej nogi uczony powiedział: „Skacz”. Pchła nie skoczyła. Uczony zapisał: „Po oberwaniu ostatniej nogi pchła traci słuch”.

Ta urocza anegdota przypomniała mi się, gdy przeczytałam o pracach duńskich uczonych na temat częstości występowania chorób psychicznych u dzieci poczętych metodą in vitro.

Jak wynika z danych opublikowanych przez HFEA (Human Fertilisation and Embryology Authority), rośnie liczba matek poddających się procedurze in vitro. W 2011 r. w samej tylko Wielkiej Brytanii 47 tys. kobiet. zdecydowało się na sztuczne zapłodnienie, a do tej pory na świat przyszło ponad pięć milionów osób poczętych metodą in-vitro.

Uczeni z uniwersytetu w Kopenhadze porównali częstość występowania zaburzeń psychicznych u dzieci poczętych naturalnie oraz poczętych metodą zapłodnienia pozaustrojowego.

Przebadano 2 430 826 osób urodzonych pomiędzy 1969 r. a 2006 r. Pięć procent z nich stanowiły dzieci poczęte w wyniku in vitro. Ponad 170 tys. z badanych trafiło do zakładów psychiatrycznych, z czego 33 proc. stanowiły osoby urodzone przez matki z problemami z płodnością, które poddały się procedurze sztucznego zapłodnienia.

Jak twierdzą badacze, dzieci poczęte metodą in vitro częściej cierpią na zaburzenia psychiczne: schizofrenię, zaburzenia afektywne, autyzm, nerwice. Wyciągnęli jednak wniosek, że to zaburzenia płodności matki, a nie procedura in vitro stwarzają ryzyko wystąpienia zaburzeń psychicznych u dzieci.

Logika badawcza godna radzieckiego uczonego.